Reklama

Reklama

Anthony Joshua: Stać mnie na pokonanie Wildera

Cały bokserski świat czeka na wyłonienie jedynego, prawdziwego mistrza wagi ciężkiej. Hitem byłoby starcie Anthony'ego Joshuy (20-0, 20 KO) z Deontayem Wilderem (39-0, 38 KO), ale wciąż obie strony przepychają się w mediach, zamiast negocjować na poważnie kontrakt. Takie zachowanie wytknął właśnie potencjalnemu rywalowi Brytyjczyk, posiadacz pasów WBA i IBF.

- Kiedy walczyłem z Władimirem Kliczką, on nie opowiadał w mediach społecznościowych "chcę Joshuę", tylko spotkaliśmy się w ciszy, za zamkniętymi drzwiami, wszystko ustaliliśmy, dogadaliśmy się, po czym ogłosiliśmy to oficjalnie opinii publicznej. I tak powinni pracować prawdziwi profesjonaliści. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się doprowadzić do tych największych potyczek - mówi AJ.

- Mam większe osiągnięcia w boksie olimpijskim, a i w zawodowym odniosłem cenniejsze zwycięstwo niż on. Nie mam wątpliwości, że stać mnie na pokonanie Wildera. Taki triumf byłby dla mnie wisienką na torcie. A kiedy już pokonam Wildera i Tysona Fury'ego, to kto wie, być może z emerytury uda się znów ściągnąć Kliczkę? Na pewno nie mogę uznać siebie za wielkiego zawodnika tak długo, dopóki sam nie zakończę kariery. Cały czas trzeba innym i sobie coś udowadniać - dodał Joshua.

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy