Reklama

Reklama

Andrzej Wasilewski "motywuje" Krzysztofa Zimnocha i ma dla niego propozycję

Promotor Artura Szpilki Andrzej Wasilewski, prowokowany przez Krzysztofa Zimnocha szantażem strajku głodowego, zrewanżował mu się w mediach społecznościowych ostrym sarkazmem.

W tej chwili nic nie wskazuje, by w najbliższej przyszłości miało dojść do pojedynku Szpilki z Zimnochem.

Zimnoch dwoi się i troi, ale jego komunikaty o tym, że głodówką będzie chciał wymusić pojedynek z pięściarzem z Wieliczki, nie są traktowane poważnie. Niektórzy aż zaczęli martwić się o kondycję psychiczną sportowca z Białegostoku, który w ostatnim pojedynku we wrześniu 2017 roku został ciężko znokautowany przez dysponującego mocnym ciosem Amerykanina Joeya Abella.

W końcu do sprawy odniósł się Andrzej Wasilewski, a konkretnie do tych słów Zimnocha, wypisanych na jego koncie na Facebooku: "Natomiast jeśli chodzi o Szpilkę to będę walczył o tę walkę i właśnie zacznę głodować. Głodówką zmuszę Wasilewskiego (Andrzeja, promotora "Szpili" - przyp. red.) i Szpilkę. Trzymajcie kciuki. Oczywiście będę dawał znać, jak się czuję i wstawię foty".

Reklama

"Hmm... Jeśli chwilę potrwa, to zrobi się walkę Szeremeta - Zimnoch w Białymstoku" - napisał ironicznie na Twitterze szef grupy KnockOut Promotions.

W swoim wpisie Wasilewski nawiązał do niepokonanego Kamila Szeremety (18-0, 4 KO), który od lutego 2018 roku jest w posiadaniu pasa mistrza Europy EBU w limicie kategorii do 72,5 kg. Dla porównania, Zimnoch w walce z Abellem ważył 106 kg...

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje