Andrzej Gołota znalazł swojego następcę. Po 39 latach! Legenda wskazuje nazwisko
Andrzej Gołota nie kryje uznania dla młodego polskiego pięściarza, który robi furorę w ringu. 18-latek z klubu BKS Skorpion Szczecin niedawno poszedł w ślady legendarnego sportowca, powtarzając jego sukces - mistrzostwo Europy juniorów - po 39 latach. Legendarny "Andrew" jest pod wrażeniem boksu, jaki demonstruje kolega po fachu. W rozmowie z Interią wskazuje, dlaczego nastolatek może pójść w jego ślady.

Andrzej Gołota jest świeżo po swoich 58. urodzinach. W poniedziałek złożyłem życzenia, a wczoraj wieczorem były pięściarz zatelefonował. Kilka godzin wcześniej podesłał wiadomości z materiałem wideo, którego bohaterem jest wschodząca gwiazda polskiego boksu.
Andrzej Gołota pod wrażeniem Fabiana Urbańskiego. Legenda komplementuje
Od kilku lat kariera zawodnika klubu PGE BKS Skorpion Szczecin układa się niemal modelowo. Zdominowanie krajowego podwórka stało się codziennością, a regularnością sukcesy na arenie międzynarodowej. Zanim na początku grudnia 2023 roku - gdy jako pierwszy polski bokser w historii został mistrzem świata kadetów (do lat 16) - usłyszała o nim szersza publiczność, w dorobku miał już dwa podia mistrzostw Europy.
Mowa o Fabianie Urbańskim, pięściarzu urodzonym 27 września 2007 roku, który robi furorę w boksie amatorskim. W ostatnim kwartale minionego roku ponownie zrobiło się o nim bardzo głośno, gdy na ringu w Ostrawie w kat. 80 kilogramów (półciężka) U-19 dotarł do finału. A w nim dosłownie zdeklasował Gruzina Davita Mkhetsadze. W drodze do punktowego zwycięstwa kilkukrotnie rzucił przeciwnika na deski. Tym samym przerwał trwającą prawie cztery dekady polską niemoc, powtarzając sukces Andrzeja Gołoty sprzed 39 lat. W grupie wiekowej juniorów historycznie mamy tylko trzech mistrzów Europy, pierwszym został dzisiaj zapomniany Krzysztof Pierwieniecki, olimpijczyk z Monachium.
Sytuacja jest wyjątkowa, bo legendarny "Andrew" dotąd nigdy nie wysyłał mi materiału, w którym byłoby wskazane wprost, że mowa o "następcy Gołoty".
To jest chłopak "awantura"! Popatrz, jak on fajnie boksuje. To był finał? Doprowadził do trzech liczeń tego Gruzina, a sędzia spokojnie mógł tę walkę nawet przerwać. Do tego mańkut. Dobrze to wygląda, "awantura"
Masowy kibic najwięcej może powiedzieć o tej najbardziej medialnej, czyli zawodowej karierze Gołoty, ale warto przypomnieć, że wielkie umiejętności nabywał i kompletował sukcesy właśnie w boksie amatorskim oraz olimpijskim. W 1985 roku został wicemistrzem świata juniorów (w finale przegrał z genialnym Kubańczykiem Feliksem Savonem), w 1988 roku sięgnął po brązowy medal na igrzyskach w Seulu, a rok później został trzecim pięściarzem mistrzostw Europy. W tym czasie czterokrotnie sięgał po tytuł mistrza Polski, przechodząc na zawodowstwo z bardzo dobrym bilansem walk (99 zwycięstw w 113 walkach, choć ów rekord może być niepełny).
Potęga pamięci Gołoty. Mistrz wspomina złoto sprzed 39 lat
Wracając jednak do mistrzostw Europy juniorów z 1986 roku, Andrzej Gołota kompletnie mnie zaskoczył. Z marszu dokładnie sobie przypomniał, jak wyglądała jego turniejowa drabinka.
- Stoczyłem w Kopenhadze tylko dwie walki, do rywalizacji w kat. 91 kilogramów wszedłem od półfinału. Najpierw pokonałem chyba Niemca (zawodnika RFN-u Petera Stettingera - przyp.). Sędzia przerwał pojedynek w 1. rundzie, z tego co pamiętam dwa razy był liczony i rozciąłem mu łuk brwiowy. A w finale wysoko (4:1) pokonałem Rosjanina, reprezentanta ZSRR Seturiego - sypał faktami, jak z rękawa. Doceniłem potęgę pamięci, na co były pięściarz w swoim stylu zażartował: - Tego, co robiłem wczoraj nie pamiętam, ale stare rzeczy trzymają mi się głowy. Czekaj, to już 39 lat minęło? Co ten czas wyprawia.
To nie koniec reminiscencji w wydaniu byłego czterokrotnego pretendenta do tytułu mistrza świata zawodowców. Wspomniał także o smaku słodkiego rewanżu, który nastąpił już po tym, jak wywalczył złoto w czempionacie Starego Kontynentu. - Wystawili mnie w lidze do walki z Pawłem Dudą, z którym wcześniej nie poradziłem sobie dwa razy, a był ode mnie starszy bodaj o dwa lata. I wiesz, co się stało? Wykończyłem go w pierwszej rundzie, trzy razy był liczony. Taki numer udało mi się zrobić - opowiada nam Gołota. A informację potwierdza "encyklopedia wiedzy", czyli były szef Polskiego Wydziału Boksu Zawodowego, Krzysztof Kraśnicki. Walka miała miejsce 30 października 1988 roku w derbowym meczu Legia Warszawa - Gwardia Warszawa. Tamten rok Gołota zakończył z nagrodą miesięcznika "Boks" i Polskiego Związku Bokserskiego w kategorii "Bokser Roku".
Wracając do Fabiana Urbańskiego, Andrzej Gołota ma cenną wiadomość dla swojego znacznie młodszego kolegi po fachu. - Niech nigdy się nie poddaje, trzeba walczyć i iść do przodu. Boks jest dla wytrwałych - mówi legenda, będąc jednocześnie świadomym, jak trudno jest przełożyć sukcesy w młodszych grupach wiekowych na boks seniorski.
- Jest ciężko - mówi, przy okazji chwaląc już nieistniejącą kategorię "junior starszy" (obecnie jest nią młodzieżowiec). - Była ona takim naturalnym pomostem, żeby przeskok z juniorów do seniorów nie był za duży. Najgorsze, gdy utalentowany chłopak nagle gdzieś ginie i jego boks się kończy - ubolewa.
- Nie mam żadnych kompleksów, od nikogo nie czuję się gorszy. Moim celem jest złoto olimpijskie w Los Angeles - już na początku minionego roku mówił Interii Urbański, zaraz po tym, jak paletę wielkich umiejętności i możliwości pokazał na gali Suzuki Boxing Night. A, warto dodać, że w tym roku, w reaktywowanych po 21 latach rozgrywkach Polskiej Ligi Boksu wystąpił w dwóch meczach (pod banderą CKB Potężnie Ciechocinek) i obie walki wygrał, pierwszą przed czasem.
Andrzej Gołota sumiennie wziął się za niedawne problemy ze zdrowiem, o których w rozmowie z Interią drobiazgowo opowiadała pani Mariola Gołota. Dzięki temu możliwe, że jeszcze w styczniu przyleci do Polski. Powtórzone, czyli tym razem wypowiedziane życzenia, na czele ze zdrowiem, skwitował ze znaną sobie swadą.
- Tak mówisz? Oby tak było, dzięki - zakończył Andrzej Gołota.
Artur Gac
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: artur.gac@firma.interia.pl













