Afera po walce. Fury nie wytrzymał i zaczął krzyczeć, jest odpowiedź
Tyson Fury pewnie zwyciężył z Arsłanbekiem Machmudowem na gali boksu w Londynie, ale prawdziwy ogień rozpalił się dopiero po walce, kiedy to "Król Cyganów" rzucił wyzwanie siedzącemu pod ringiem Anthony'emu Joshule. Nie obyło się bez nerwów oraz padło wiele gorących słów z obu stron. Po wszystkim "AJ" udzielił wywiadu na antenie, w którym wbił rodakowi kilka kolejnych szpilek.

Tyson Fury powrócił z bokserskiej emerytury i zmierzył się w Londynie z Asłanbekiem Machmudowem. Brytyjczyk zaliczył przekonujące zwycięstwo, mimo początkowego niebezpiecznego natarcia Rosjanina. Ostatecznie pojedynek zakończył się na punkty i tylko jeden sędzia przyznał jedną rundę Machmudowowi. Cała reszta padła łupem Anglika.
Najwięcej mówi się jednak o tym, co działo się tuż po pojedynku. Najpierw pod ring podszedł sam z siebie Anthony Joshua, aby pogratulować Fury'emu zwycięstwa. Już wtedy doszło do pierwszych wymian słownych, lecz "AJ" przekonywał, że to jest noc Tysona i nie chce wcinać się w to show.
Później nastąpił oficjalny werdykt i promotorzy "Króla Cyganów" postanowili zaprosić do ringu Joshuę oraz jego promotora Eddiego Hearna. Ci jednak pozostawali niewzruszeni w pierwszym rzędzie. Co więcej "AJ" wygodnie się rozsiadł i obserwował wszystko z kamienną twarzą.
I to był początek niemałej afery. Za mikrofon z pełną energią chwycił Tyson Fury i wykrzyczał kilka słów.
Czy możemy potwierdzić tę walkę? Daj dzisiaj odpowiedź - tak czy nie? Określ się. Bierzesz walkę?
Konferansjer uparcie wzywał Joshuę, aby wstąpił na ring. Ten jednak nie dawał za wygraną. Sam jednak zabrał głos i postanowił się odnieść. - Tyson, dziś jest twoja noc i nie chcę tego psuć, ale nie będziesz mówił mi co mam robić. Od dziesięciu lat cię gonię i chcę z tobą walki i teraz kiedy w końcu jesteś gotowy zaczynasz ustawiać wszystko po swojemu i stawiać mi warunki? To ja tu rządzę, zapamiętaj to, a ty pracujesz dla mnie - odpowiedział prowokacyjnie "AJ".
Słowa te nie mogły pozostać bez odpowiedzi. - Dekadę trzeba czekać na ten pojedynek. Zakończmy te gadkę i dawaj do ringu! Będziesz następny - powiedział Fury. Po czym jeszcze zadedykował swój bój zmarłemu Ricky'emu Hattonowi.
Po chwili Joshua udzielił jeszcze wywiadu na antenie Netflixa i na gorąco skomentował wymianę ognia z być może przyszłym oponentem. - Negocjacje trwają wiele lat. Nie mam problemu, aby z nim walczyć. Tylko podejmę ten bój, jak kontrakt będzie się zgadzał i będzie leżał na stole. Nie chcę wychodzić do ringu, aby promować drugą osobę. Ja cały czas jestem w grze, a on kończy karierę, wraca, znika i znów wraca. Ja robię tylko duże walki, na tym polega moja kariera. Ja się nikogo nie boję i będę gotowy. Kiedy go trafię, to już porządnie go zranię - stwierdził były bokserski mistrz świata.
Ostatni raz Anthony Joshua pojawił się w ringu w grudniu zeszłego roku. Zmierzył się z... influencerem Jakem Paulem. Pojedynek skończył się ciężkim nokautem, a youtuber trafił do szpitala z poważnym złamaniem szczęki.










