Reklama

Reklama

Adonis Stevenson wraca do sił po ciężkim nokaucie

Były mistrz świata wagi półciężkiej Adonis Stevenson (29-2-1, 24 KO) trafił do szpitala po ciężkim nokaucie, jakim zakończyła się jego walka z Oleksandrem Gwozdykiem (16-0, 13 KO).

"Superman" w szatni po walce poczuł zawroty głowy, został przetransportowany do szpitala po czym w późniejszym czasie wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej w obawie przed wylewem krwi do mózgu. Pierwsze prognozy nie były pozytywne, mówiło się nawet o możliwym paraliżu.

Reklama

Wszystko wskazuje jednak na to, że stan zdrowia byłego rywala Andrzeja Fonfary ulega poprawie.

Jak podała narzeczona pięściarza Simone God, robi on już samodzielnie kroki i rozmawia.

- W zeszłym miesiącu Adonis obudził się i leczył uraz w towarzystwie rodziny i lekarzy. Dziś jestem szczęśliwa mogąc powiedzieć, że po miesiącach ćwiczeń i rehabilitacji Adonis stawia już samodzielnie kroki, i konsekwentnie pracuje, aby móc normalnie chodzić.

- Mimo tego, że jest mistrzem, to wszystko nie przychodziło mu łatwo. Wykazał się wielką determinacją i odwagą taką samą, jaką wykazywał się jako mistrz świata w swoich walkach - przekazała Simone God.

Dowiedz się więcej na temat: Adonis Stevenson | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama