Reklama

Reklama

Adonis Stevenson: To był piekielny cios

- Teraz rozumiecie, dlaczego nikt nie chce ze mną walczyć? - pytał Adonis Stevenson (21-1, 18 KO) na konferencji prasowej po walce z Chadem Dawsonem (31-3, 17 KO).

"Superman" potrzebował zaledwie 70 sekund, by zrzucić Amerykanina z tronu WBC potężnym lewym sierpowym. Pochodzący z Haiti, a mieszkający w Kanadzie pięściarz nie ukrywał, że właśnie na ten cios będzie polował.
 
"Moim planem było korzystanie z mojej szybkości, ciągła presja i tak szybko jak to tylko możliwe - wstrzelenie się z moją lewą. Udało się, rzuciłem lewy, trafiłem. To był piekielny cios" - dodał Stevenson.

Dowiedz się więcej na temat: Adonis Stevenson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje