Adamek zdemolowany w ringu. A po chwili drugi nokaut. "Smutny widok"
Tomasz Adamek jeszcze kilka miesięcy temu zapewne nie wiedział, kim jest Roberto Soldić. I między innymi dlatego, nie zdając sobie sprawy z ryzyka, wziął walkę, w której od początku był skazany na klęskę. Były mistrz świata dziś jest 49-letnim emerytem, który jak ognia powinien unikać takiego ryzyka. Mógł zostać znokautowany, ale zlitował się nad nim sędzia ringowy. Zdecydowanie na temat "Górala" wypowiadają się pięściarscy eksperci, bo walka na gali Fame MMA odbyła się na bokserskich zasadach.

Bodaj nikt, kto ma pojęcia o sportach walki, nie brał pod uwagę, że na gali w Gliwicach dojdzie do sensacji. W 2025 roku ogromne sukcesy w boksie Tomasza Adamka przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, gdy mowa o tym, co "tu i teraz".
Tomasz Adamek "rozbity" przez Roberto Soldicia. Smutny koniec "Górala"
Prawie 49-letni emerytowany sportowiec, były mistrz świata dwóch kategorii wagowych, był underdogiem w starciu z 30-letnim Roberto Soldiciem. Co z tego, że zapewne w najlepszych latach kariery Adamka zawodnik z Bałkanów nie miałby z nim szans, skoro w tej chwili już "na papierze" bił go pod każdym względem.
I Soldić potwierdził to w ringu, w pełni dominując nad "Góralem" od pierwszej rundy. Od razu było widać, że nad weteranem wisi ryzyko ciężkiego nokautu, ale pojedynek wszedł w drugą rundę. W niej jednak było już po wszystkim. Sędzia zlitował się nad legendą sportu i zastopował tę nierówną walkę po tym, jak były czempion dwa razy lądował na deskach.
"Tomek Adamek nie był szybki i nie wygrał z każdym. Smutny widok. Góral zastopowany w 2. rundzie przez Roberto Soldica, dwa razy na deskach. Ojca oszukasz, matkę oszukasz, ale wieku nie oszukasz. PS. Adamek nigdy nie umiał walczyć z mańkutami" - zareagował na portalu X Michał Koper z ringpolska.pl.
Jasny ogląd przedstawił także ekspert Marcin Piechota. "Adamek zdemolowany. Nie ma nóg, nie ma boksu. Wilk nie miał się jak nakarmić. Adamek powinien mieć mądrzej dobieranych rywali w tym wieku. Bawić się boksem, robić pokazówki, a nie sprawdzać, czy killer z MMA będzie też killerem w boksie".
Wydarzenia śledził także fachowiec od boksu zza oceanu, Przemek Garczarczyk. Już po pierwszej rundzie odnotował, że Soldić ma za szybkie ręce. Adamek widzi tylko pierwszy cios, a kolejne już wchodzą, jak w masło.
Z kolei po krótkim pojedynku zareagował następująco: "Koniec walki, Adamek dwa razy na deskach, sędzia kończy ratując Górala przed ciężkim KO. Boks nie jest dla starszych ludzi. Dzięki Tomek, wystarczy Brachu" - zawyrokował.
Do występu "Górala" odniosła się także Laura Grzyb, która definitywnie nie pożegnała się z boksem, ale swoich sił próbuje teraz w MMA. "Nie lubię Tomka za różne wypowiedzi. Ale dzisiaj moje serce krwawi i najzwyczajniej jest mi przykro. Wychowałam się na jego pojedynkach i uczyłam się jak nie zasypiać na walkach w środku nocy".











