Reklama

Reklama

Adamek: Nie jestem już w stanie walczyć z najlepszymi

Tomasz Adamek (49-4, 29 KO) po porażce z Arturem Szpilką (17-1, 12 KO) zrozumiał, że jego czas powoli przemija. Mistrz świata dwóch kategorii oraz pretendent w trzeciej postanowił zawiesić rękawice na kołku, choć przyznaje, że prawdopodobnie stoczy jeszcze pożegnalny pojedynek w Polsce.

- Nie jestem w stanie walczyć z najlepszymi, nie jestem w stanie dawać z siebie tyle, ile w poprzednich latach, więc decyzja może być tylko jedna. To koniec - powiedział w rozmowie ze sport.tvp.pl.

Reklama

- Prawdopodobnie przyjadę jeszcze do Polski na jakąś walkę pożegnalną, ale to wszystko - zapewnił popularny "Góral" z Gilowic.

Zapytany czego najbardziej żałuje, bez wahania wskazał na zbytnie wyczerpanie organizmu zbijaniem nadwagi.

- Żałuję dwóch rzeczy. Pierwsza to ta, że zbyt późno zdecydowałem się na przejście do wagi ciężkiej, a druga to zbyt późny przyjazd do Polski przed walką z Witalijem Kliczką - powiedział Adamek.

- Gdybym wtedy zrobił taki obóz, jak niedawno przed starciem z Arturem Szpilką, to pojedynek z Ukraińcem na pewno wyglądałby inaczej. Nie chcę mówić, że bym wygrał, ale rywal nie miałby ze mną tak łatwo - dodał nasz bokser.

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Adamek | boks | Witalij Kliczko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje