Reklama

Reklama

Adamek - Molina. Polak wyraźnie prowadził na punkty

- Podtrzymuję to, co powiedziałem, przegrałem, więc kończę karierę - mówił Tomasz Adamek po walce, w której w 10. rundzie znokautował go Eric Molina. Polak do tego momentu wyraźnie prowadził na punkty.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

- Czasem się wygrywa, czasem przegrywa. Dziękuję wszystkim za doping. Wygrywałem, ale taki jest boks - mówił tuż po ogłoszeniu werdyktu Tomasz "Góral" Adamek (50-5, 30 KO), były mistrz świata dwóch kategorii i pretendent w trzeciej.

Po dziewięciu rundach cała trójka sędziów typowała przewagę Adamka w stosunku 88:83!

Adamek wygrywał też dziesiątą rundę i gdyby gong zabrzmiał dwie sekundy wcześniej, na dwie odsłony do końca przewaga wzrosłaby do 98:92. A wtedy mógł już tylko się bronić... Cóż, jak przyznał sam Adamek, "taki jest boks".

Reklama

- Polak to wielki wojownik - podkreślał po walce Molina.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje