Reklama

Reklama

Adam Kownacki: Z kibicami trzeba trzymać się razem

Adam Kownacki (16-0, 13 KO) jak mało kto rozumie prawa rządzące boksem zawodowym. Wie też, jak należy współgrać z kibicami i dbać o dobre relacje z nimi. Nauczyły go tego starty na początku kariery, gdy gaże dostawał właśnie ze sprzedanych biletów, co jest normalką w innych krajach.

"Te tłumy na trybunach to są przecież moi ludzie. Ja z nimi pracowałem na budowach, na dachach, a potem pilnowałem ich w klubach jako ochrona. Z kibicami cały czas trzeba się trzymać razem i pomagać sobie nawzajem. Przecież pierwsze walki toczyłem tylko dlatego, że byłem w stanie sprzedać bilety i pokryć koszty. W ten sposób uczysz się boksu i całego tego biznesu" - mówi "Babyface".

Kownacki wróci prawdopodobnie 20 stycznia na swoim Brooklynie. W przyszłym roku ma jednak w końcu pokazać się również polskim kibicom na jednej z gal organizowanych wspólnie przez Mariusza Grabowskiego i Mateusza Borka.

Reklama

Podczas walki Kownackiego ze Szpilką, którą wygrał "Babyface", na trybunach zasiadło ponad tysiąc jego wiernych kibiców ubranych jednakowo w czerwone koszulki.


Dowiedz się więcej na temat: Adam Kownacki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje