Reklama

Reklama

Adam Kownacki - Washington. Polak zdradził, dlaczego wygrał tak szybki

Nie milkną echa walki nowojorskiej hali Barclays Center, w której Adam Kownacki już w drugiej rundzie, przez techniczny nokaut pokonał Geralda Washingtona. Polak wyjaśnił, dlaczego zależało mu na tak szybkim zakończeniu pojedynku.

Mierzący prawie dwa metry Washington, mimo 36 lat na karku, jest trudnym orzechem do zgryzienia dla każdego przeciwnika spoza topowej trójki. Przekonali się o tym Edie Chambers i Ray Austin, których pokonał w 2016 r.

W starciu z Kownackim nie miał jednak wiele do powiedzenia. W niespełna dwie rundy na Geralda spadł grad 141 ciosów, z których aż 58 było celnych. Washington wylądował na deskach, wytrzymał liczenie, jednak po kolejnej serii "Babyface'a" sędzia zakończył walkę, by ocalić zdrowie Washingtona.

W rozmowie z "Super Expressem" Kownacki zdradził, dlaczego zależało mu na tak szybkim zakończeniu walki z Geraldem.

Reklama

- Dwa tygodnie temu dowiedziałem się, że moja Justyna jest w ciąży. Nikomu o tym nie mówiłem. Mogłem walczyć jeszcze kilka rund, ale nie chciałem, by żona się stresowała, dlatego szybko skończyłem pojedynek - powiedział Marcie Rawicz z "SE" "Babyface", który nie zna jeszcze płci dziecka.

Będąc jeszcze na ringu, Kownacki ogłosił publicznie, że wspólnie z żoną spodziewają się potomka.

Już jesienią Adam może stoczyć wymarzoną walkę o mistrzostwo świata wśród najcięższych. Na razie odpoczywa po sobotnim pojedynku. Wkrótce przyleci do Polski, a 23 lutego wybiera się do Pragi na galę UFC.

"Babyface" ma już na koncie 19 zwycięstw, w tym 15 KO. Ma też świadomość, że z każdym następnym pojedynkiem poprzeczka pójdzie wyżej. Nikt go już nie potraktuje jak niewinnie wyglądającego pana z (coraz mniejszym) brzuszkiem. A na pewno lekceważenie nie zdarzy się w batalii o mistrzostwo świata.

Dokonania Kownackiego nie umknęły uwadze najsłynniejszego shwomana świata boksu - Michaela Buffera. Słynny z okrzyku "Let's get ready to the rumble" konferansjer napisał na Twitterze:

"Nazywany zdrobniale Adasiem Adam "Babyface" Kownacki urodził się w Polsce, w boksie uznawany jest za Amerykanina, ale z uwagi na to, że do USA przyjechał w wieku siedmiu, zgadzam się z faktem, że zasłużył na walkę pod polską flagą! Kownacki jest doskonałym wojownikiem i zdecydowanie wśród dziesięciu najlepszych." 

Ostatnie zdanie, zakochany w naszym kraju Buffer napisał po polsku. 

MiBi



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje