Reklama

Reklama

Adam Kownacki: Mistrz powinien być jeden

- Dałem dobrą walkę. Moją misją jest zdobycie mistrzostwa świata wagi ciężkiej, a wygrana przed czasem nad Kiładze sprawiła, że jestem już dużo bliżej swojej szansy i walki o tytuł - mówi Adam Kownacki (17-0, 14 KO), który najpierw odprawiając w lipcu zeszłego roku Artura Szpilkę (TKO 4), a w zeszłym miesiącu Iago Kiładze (KO 6), w końcu został doceniony przez kibiców oraz ekspertów.

Pomimo przymiarek do debiutu na polskim ringu, popularny "Babyface" znów pokaże się Amerykanom - prawdopodobnie jeszcze przed wakacjami.

- Nie mam jeszcze oficjalnie potwierdzonej daty, ale w najbliższych tygodniach wszystko powinno się wyjaśnić. Głównym celem jest pas mistrza świata i czekam na ten dzień - kontynuował polonijny wojownik wagi ciężkiej.

- Fajnie, że dochodzi do takich walk jak ta pomiędzy Joshuą i Parkerem. Chciałbym, żeby w wadze ciężkiej był tylko jeden, prawdziwy mistrz - dodał Kownacki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje