Reklama

Reklama

Adam Kownacki doceniony. Pochwały od Artura Szpilki

Występ Adama Kownackiego (18-0, 14 KO), który pokonał nad ranem na Brooklynie Charlesa Martina (25-2-1, 23 KO) jednogłośną decyzja sędziów 96-94, spodobał się amerykańskim ekspertom. Wygraną "Baby Face'a" docenił także Artur Szpilka. - Muszę przyznać, że nie doceniałem wcześniej Kownackiego! - skomentował "Szpila" w jednym z portali społecznościowych.

Adam Abramowitz, jeden z panelistów układających rankingi magazynu "The Ring", określił Kownackiem mianem "polskiego Chrisa Arreoli". - Bardzo ekscytująca ostatnia runda. Świetna śmieciowa walka. Punktowałem 97-93 dla Kownackiego. Publiczności walka naprawdę się podobała - napisał na Twitterze po ostatnim gongu.

Pod wrażeniem był też Keith Idec z boxingscene.com, największego portalu bokserskiego na świecie. Po gongu, który zakończył dziesiątą, ostatnią rundę, stwierdził: - Czy Kownacki i Martin mogą wyjść jeszcze do jedenastej rundy?

Twardy bój w hali Barclays Center docenił również mistrz WBC w wadze ciężkiej Deontay Wilder (40-0, 39 KO). - Szacunek dla Adama Kownackiego i Charlesa Martina za świetną walkę!!! - napisał.

Ceniony amerykański dziennikarz Dan Rafael uważa, że przewaga Kownackiego była większa niż wynika z oficjalnej punktacji.

- U mnie Kownacki wygrał z Martinem 99-91. Odczytano karty sędziów i wszyscy trzej mieli 96-94. Według mnie walka absolutnie nie była tak wyrównana - skomentował na Twitterze Rafael, dziennikarz ESPN.

Pochlebnie ocenił występ "Baby Face'a" Artur Szpilka (21-3, 15 KO). - Muszę przyznać, że nie doceniałem wcześniej Kownackiego! Naprawdę serce wielkie i konsekwencja! Brawo, czekam na nasz rewanż i trzymam kciuki za dalsze poczynania - napisał "Szpila" na Twitterze. W lipcu ubiegłego roku Szpilka przegrał z Kownackim przez techniczny nokaut w czwartej rundzie.

Ze statystyk ciosów wynika, że Kownacki zadał w pojedynku z Martinem o 39 celnych uderzeń więcej. Obaj pięściarze zarobili za ten występ po 100 tys. dolarów.

Dowiedz się więcej na temat: Adam Kownacki | Charles Martin | Artur Szpilka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama