Główne liczby, czyli wspomnianych 12 nokautów we wszystkich dotychczasowych zawodowych walkach, które w swoim CV zgromadził Teremoana Teremoana, już robią niemałe wrażenie. Z profesjonalnym boksem przywitał się w grudniu 2020 roku, ale tak naprawdę poważnie za swoją karierę wziął się w grudniu 2024 roku. Do tamtego momentu miał tylko cztery pojedynki na koncie.
Seria nokautów trwa w najlepsze. Kim jest Teremoana Teremoana?
Wrażenie robi także inne zestawienie: otóż aż dziewięciu rywali kończył przed czasem w najszybszy możliwy sposób, czyli już w pierwszej rundzie. Trzem innym dał tylko minimalnie więcej wytchnienia, pozwalając im wyjść do drugiej rundy, a w niej kończąc "zabawę".
Polski olbrzym rozbity przez sześciu Romów. Słynny trener ostro: Ośmieszył się
Taki scenariusz napisał się w najświeższym starciu Teremoany, które odbyło się w Queensland w Australii. Naprzeciwko niego stanął 35-letni Amerykanin DeAndre Savage, któremu obnażył głównie sztucznie nabity - co jest rakiem boksu - efektowny bilans walk (11 zwycięstw i 1 porażka).
Savage w drugiej rundzie przyjął mocny cios z prawej ręki. Drugi "strzał" tylko pomógł mu paść na deski. Liczony rywal chwilę poczołgał się na czworaka, następnie uklęknął i dał się wyliczyć sędziemu ringowemu do dziesięciu. Co najbardziej zapamiętają kibice? Być może efektowne wejście ulubieńca gospodarzy do ringu, który współtworzył niesztampowe show z tancerkami.
Gdzie zatem drzemie sufit pięściarza z Antypodów? Boks jest sportem niewymiernym, ale jeśli szukać nieodległych analogii, można na przykład spojrzeć, jak z Amerykaninem Curtisem Harperem radzili sobie Teremoana oraz... Damian Knyba.
Nie żyje legendarny polski mistrz. Tak Niemcy chcieli go zgermanizować
Polak, który w ostatniej walce dostał szanse boksowania o tytuł tymczasowego mistrza świata, z Harperem zmierzył się w kwietniu 2023 roku i pokonał go przed czasem, ale dopiero w ostatniej ósmej rundzie. Z kolei Australijczyk w marcu tego roku rozbił tego przeciwnika już w premierowej rundzie.












