Reklama

Reklama

Włoska biegaczka narciarska Manuela Di Centa kończy 50 lat

Dwukrotna mistrzyni olimpijska, wybitna biegaczka Manuela Di Centa kończy pięćdziesiąt lat. Jej osiągnięcia wiążą się nie tylko z trasami narciarskimi. Była pierwszą Włoszką, która w maju 2003 r. stanęła na szczycie najwyższej góry świata Mount Evereście.

Obecnie zasiada w niższej izbie włoskiego parlamentu i jest członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

Na igrzyskach w norweskim Lillehammer w 1994 roku wywalczyła pięć medali, w tym dwa złote - na 15 km stylem dowolnym i 30 stylem klasycznym. We francuskim Albertville w 1992 oraz japońskim Nagano sześć lat później zdobyła dwa brązowe. Dwukrotnie triumfowała także w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata (1994 i 1996).

Pamiętna była dla niej zimowa olimpiada w Turynie (2006), choć karierę zawodniczą zakończyła w 1998 r. Najpierw podczas ceremonii otwarcia wniosła flagę olimpijską na stadion, razem z aktorkami Sophią Loren i Susan Sarandon, chilijską dziennikarką Isabel Allende, lekkoatletyczną mistrzynią z Maroka Nawal el Moutawakel, laureatką pokojowej nagrody Nobla (2004) Kenijką Wangari Maathai oraz Somaly Mam, znaną z działalności na rzecz ochrony praw człowieka w Kambodży.

Reklama

Kilkanaście dni później dekorowała złotym medalem za zwycięstwo na 50 km stylem dowolnym ... swego młodszego brata Giorgio.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL