Reklama

Reklama

Therese Johaug wystartuje w arktycznym maratonie

Norweżka Therese Johaug nie zakończy sezonu narciarskiego, jak jej rywalki, 16 marca w Falun, lecz dopiero 2 maja, maratonem na Spitsbergenie, w którym wystartuje 700-800 biegaczy i biegaczek.

Svalbard Ski Marathon to rozgrywany od 21 lat 42-kilometrowy bieg zatwierdzony przez międzynarodową federację narciarską FIS. Obowiązuje technika klasyczna. Trasa należy do trudnych, z najwyższym wzniesieniem 430 metrów nad poziomem morza. Znajdą się na niej cztery punkty żywieniowe z ciepłymi posiłkami.

Reklama

- Zawsze lubiłam długie dystanse i teraz mam ochotę właśnie na maraton - powiedziała Johaug.

Regulamin zawodów, opracowany przez norweską federację narciarską NSF, jest nieco inny niż w podobnych biegach i bardzo surowy.

Uczestnicy otrzymają duże, dobrze widoczne jaskrawe numery startowe i muszą mieć ze sobą plecak o wadze trzech kilogramów. Jego obowiązkowa zawartość to czapka kominiarka, gogle, zapasowe ciepłe skarpety, rękawice i ubrania z chroniącego przed wiatrem materiału, kanapki i czekolada oraz termos z gorącym napojem.

W archipelagu Svalbard, do którego należy Spitsbergen, żyje trzy tysiące niedźwiedzi polarnych i niebezpieczeństwo zaatakowania uczestników maratonu w tym czasie, kiedy są wygłodzone po zimie, oceniane jest przez organizatorów jako stosunkowo duże.

Jak podkreślają jednak w regulaminie "broń nie jest konieczna", ponieważ wzdłuż trasy będą rozmieszczeni strażnicy z karabinami.

W śledzeniu niedźwiedzi polarnych pomagać będzie helikopter ze strzelcami wyborowymi, a na początku, z tyłu i wzdłuż peletonu narciarzy poruszać się będą uzbrojeni ochroniarze na skuterach śnieżnych. O godzinie 16.30 zabiorą też z trasy pozostałych na niej zawodników ze względu na ich bezpieczeństwo.

Dowiedz się więcej na temat: Therese Johaug | biegi narciarskie | maraton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje