Reklama

Reklama

Rusza PŚ w biegach narciarskich w cieniu skandali dopingowych

26 listopada w fińskim Kuusamo rozpocznie się sezon Pucharu Świata w biegach narciarskich. Zawodniczki obawiają się, że ostatnie skandale dopingowe przyćmią rywalizację sportową.

"Nie powinno do tego dojść, choć wiele zależy od relacji dziennikarzy, jak będą opisywać zawody. Puchar Świata w tym sezonie będzie przetarciem przed mistrzostwami świata w Lahti, ale zawodniczki muszą zacząć sezon w wysokiej formie. Trzymajmy kciuki za Justynę Kowalczyk, bo jest świetnie przygotowana i nie miała przygód w okresie przygotowawczym" - powiedziała była trenerka Kowalczyk, dyrektor SMS Zakopane Barbara Sobańska.

Bohaterką skandalu dopingowego jest słynna Norweżka Therese Johaug. W organizmie filigranowej biegaczki wykryto ślady sterydu anabolicznego o nazwie klostebol. Badanie przeprowadzono u Johaug we wrześniu, a wyniki pojawiły się na początku października.

Całą winę wziął na siebie lekarz norweskiej kadry Fredrik Bendiksen, który podał się do dymisji. Bendiksen tłumaczył, że kupił w aptece we Włoszech krem, który zawodniczka stosowała na oparzenia warg. To właśnie ten medykament zawierał niedozwolone substancje.

W tym roku inny reprezentant Norwegii w biegach narciarskich Martin Johnsrud Sundby stracił zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata oraz w cyklu Tour de Ski z sezonu 2014/15 za to, że stosował wówczas w nieodpowiedni sposób lekarstwa na astmę.

Reklama

Zobacz materiał wideo:


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL