Reklama

Reklama

PŚ w skokach: Polacy dotarli do Sapporo

Po prawie 24-godzinnej podróży lotniczej polscy skoczkowie dotarli w czwartek wieczorem do japońskiego Sapporo, gdzie w nadchodzący weekend odbędą się dwa konkursy Pucharu Świata - poinformował trener kadry Łukasz Kruczek.

"Wszyscy zawodnicy znieśli podróż dobrze, choć jesteśmy trochę zmęczeni" - dodał szkoleniowiec.

W Japonii nie będzie czasu na aklimatyzację, wszyscy skoczkowie będą startowali "z marszu".

"Dlatego nie mamy w planie żadnych specjalnych zajęć, w piątek w południe czeka nas tylko rozruch na rozbudzenie, a potem program oficjalny: dwa treningi i kwalifikacje" - wyjaśnił Kruczek.

Do kraju Polacy będą wracali w poniedziałek, z Japonii polecą do Frankfurtu nad Menem i dalej do Wiednia skąd samochodami przyjadą do Zakopanego.

Reklama

W konkursach w Sapporo ze światowej czołówki nie wystąpią tylko zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni Austriak Gregor Schlierenzauer oraz Szwajcar Simon Ammann. Udział w zawodach zapowiedzieli m.in. lider klasyfikacji generalnej PŚ Austriak Andreas Kofler, trzeci na liście Norweg Anders Bardal, czwarty - Austriak Thomas Morgenstern, piąty - Niemiec Richard Freitag oraz szósty - Kamil Stoch.

W polskiej ekipie znaleźli się Stoch, Maciej Kot (obaj AZS Zakopane), Piotr Żyła (KS Wisła Ustronianka), Stefan Hula (SS-R LZS Sokół Szczyrk) oraz Krzysztof Miętus (AZS AWF Kraków Zakopane).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama