Reklama

Reklama

PŚ w biegach: Rękawiczki Johaug szyje się w Polsce

Rękawiczki Therese Johaug, które narciarka sama zaprojektowała i używała podczas inauguracyjnych zawodów sezonu 2012/13 Pucharu Świata w Gaellivare minionego weekendu, stały się już w Norwegii przebojem. Okazało się, że szyte są... w Polsce.

Niebiesko-białe rękawiczki z widoczną na palcu nazwą "Johaug" są pierwszym produktem kolekcji biegaczki, która już w lecie zapowiedziała wejście do świata wielkiej mody. "Będą to nie tylko stroje sportowe lecz również eleganckie ubrania kobiece" - informowała.

Sprzedaż rękawiczek rozpoczęła się w sklepach przy okazji norweskiego otwarcia sezonu w Beitostoelen 16-18 listopada; pierwsza partia rozeszła się w niespełna godzinę. Tydzień później pojawiły się również w szwedzkich sklepach w Gaellivare. Do końca roku zaprezentowane zostaną cztery modele dla kobiet i mężczyzn w różnych kolorach, m.in. różowym. Każdy będzie posiadał nazwę znanego miejsca zawodów narciarskich.

Reklama

Jedna z serii nazywa się "Kollen" dla upamiętnienia złotego medalu mistrzostw świata w Oslo na wzgórzu Holmenkollen, który rok temu Johaug zdobyła na dystansie na 30 kilometrów techniką dowolną. Na tych rękawiczkach wyhaftowany jest również czas biegu.

"W wieku 24 lat ta dziewczyna posiada ogromny potencjał. To jest maszyna do zarabiania pieniędzy" - ocenił dziennik finansowy "Dagens Naeringsliv".

"Wszystko wskazuje na to, że jej wnuki raczej nie będą już musiały pracować" - podkreślił Jon Inge Gulliksen, dyrektor firmy współpracującej z Johaug. Jak zaznaczył, jest to produkt z najwyższej półki. "Do wyrobu rękawiczek używane są najlepsze gatunki skóry i wełny, a dla uzyskania możliwie najwyższej jakości są szyte ręcznie w Polsce" - poinformował.

Mistrzyni olimpijska z Vancouver w sztafecie nieprzypadkowo współpracuje z Gulliksenem. To on stał za sukcesem kolekcji strojów sportowych Vegarda Ulvanga, trzykrotnego mistrza olimpijskiego z Albertville (1992), jednego z najlepszych norweskich biegaczy narciarskich.

"Sądzę, że Johaug jest w stanie uzyskać większy sukces niż Ulvang, ponieważ jest unikalna. Posiadając nieprawdopodobną popularność stała się przykładem dla norweskich dziewcząt" - powiedział Gulliksen.

Zawodniczki kadry zobowiązane są do używania strojów producentów, z którymi norweska federacja ma podpisane kontrakty sponsorskie. Z nakazu wyłączone są m.in... rękawiczki.

"One są idealnym produktem reklamowym dla Therese Johaug i budowania jej marki, ponieważ są widoczne na większości zdjęć i zbliżeniach kamer. Dlatego też będzie je używać podczas Tour de Ski i mistrzostw świata w Val di Fiemme" - podkreślił Gulliksen.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje