Reklama

Reklama

PŚ w biegach. Marit Bjoergen: W Kuusamo używałam inhalatora

Zwyciężczyni niedzielnego biegu na 10 kilometrów techniką klasyczną Marit Bjoergen przyznała, że przez dwa dni zawodów Pucharu Świata w Kuusamo używała lekarstw na astmę i inhalatora. „Mam astmę, więc robiłam to jak zawsze, bez żadnych zmian” - powiedziała Norweżka.

Bjoergen od lat choruje na astmę i ma pozwolenie od Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) na używanie odpowiednich lekarstw.

"W Kuusamo stosowałam preparat symbicort w sprayu. Były to dwa wdechy rano i dwa wieczorem. Poza tym podczas sprintu w sobotę i przed biegiem w niedzielę używałam inhalatora z roztworem wody z solą oraz preparatem atrovent" - powiedziała Bjoergen na spotkaniu z norweskimi dziennikarzami.

Podkreśliła też, że w obecnej sytuacji, kiedy uwaga wszystkich skierowana jest na Norwegię z negatywnym spojrzeniem na stosowanie lekarstw na astmę, praktyka ta może wydawać się "trochę nieprzyjemna i okropna". "Muszę być jednak dalej sobą i ze względów zdrowotnych robię to, co jest dla mnie najlepsze" - dodała.

Reklama

W rozmowie z dziennikiem "Verdens Gang" powiedziała również, że podczas zawodów w Kuusamo czuła się tak dobrze, że nie musiała stosować lekarstwa.

"Właściwie nie było potrzeby, lecz biorąc pod uwagę fakt, że mam astmę, a panowały warunki atmosferyczne z temperaturą 3-10 stopni poniżej zera, stosowałam je profilaktycznie, ze względu na kolejne zawody PŚ. W reprezentacji mamy indywidualne konsultacje z lekarzem, który zaleca to, co jest optymalne dla każdej z nas" - zaznaczyła.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama