Reklama

Reklama

Ośmioro Polaków na starcie Pucharu Świata. Ten sezon będzie przełomowy?

W piątek w Ruce odbędą się pierwsze zawody Pucharu Świata 2021/2022 w biegach narciarskich. W Finlandii wystąpi ośmioro Polaków - debiutantka Karolina Kukuczka, Izabela Marcisz, Monika Skinder, Dominik Bury, Kamil Bury, Maciej Staręga, Mateusz Haratyk i Michał Skowron.

Choć od ostatniego startu Justyny Kowalczyk w Pucharze Świata minęły prawie cztery lata, to dopiero nadchodzący sezon będzie dla polskich biegów pierwszym bez niej w jakiejkolwiek roli. W marcu została bowiem dyrektorem sportowym w Polskim Związku Biathlonu.

Kadra została znacząco odmłodzona; Marcisz ma 21 lat, Skinder 20, a Kukuczka blisko 19. Dwie pierwsze mają już jednak pucharowe doświadczenie. Łącznie w poprzednim sezonie zdobyły 82 punkty, a w tym ma być lepiej.

Biegi narciarskie z udziałem Polaków

- Przygotowania do sezonu przebiegły zgodnie z planem i jestem pełen nadziei. Zarówno Monikę, jak i Izę stać na to, aby regularnie pucharowe zawody kończyć w najlepszej 30. Najważniejsze będą jednak lutowe igrzyska olimpijskie w Pekinie i wtedy mają osiągnąć szczyt formy - powiedział prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.

Reklama

CZYTAJ TAKŻE: Oto skład kadr narodowych na zawody w Ruce

W poprzednim cyklu najlepszym wynikiem Skinder było 15. miejsce w sprincie w Davos. Marcisz natomiast sześciokrotnie plasowała się w trzeciej dziesiątce.

Wśród mężczyzn o takie wyniki będzie znacznie ciężej. Do Ruki pojedzie ich pięciu, ale w każdej z trzech zaplanowanych tam konkurencji maksymalnie będzie mogło wystartować trzech. W poprzednim sezonie punkty zdołał zdobyć jedynie specjalizujący się w sprintach blisko 32-letni Staręga.

Puchar Świata w cieniu koronawirusa

Na cyklu 2020/2021 mocno jeszcze odcisnęła się pandemia koronawirusa. Nie tylko nie odbył się Finał Pucharu Świata w Zhangjiakou, który miał być przedolimpijską próbą, ale także zawody w Lillehammer, Oslo i Novym Mescie.

Teraz najlepsi biegacze mają wrócić do Norwegii, jednak nawet w Skandynawii problemem jest odpowiednia ilość śniegu u progu zimy. Z tego powodu zmieniono program zawodów w Lillehammer, gdzie 4 grudnia zamiast biegów łączonych odbędą się zmagania techniką dowolną.

Wywalczonych w marcu Kryształowych Kul bronią Jessica Diggins oraz Aleksander Bolszunow. Rosjanin triumfował wówczas po raz drugi z rzędu, a Diggins została pierwszą w historii Amerykanką, która dokonała tej sztuki.

W gronie faworytów tradycyjnie są też reprezentanci Norwegii - Therese Johaug, która najlepsza była w sezonach 2013/14, 2015/16 i 2019/20 oraz Johannes Hoesflot Klaebo - triumfator cykli 2017/18 i 2018/19.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne