Reklama

Reklama

"Niegrzeczny" Northug okazał się wielkim dobroczyńcą

Norweski narciarz Petter Northug, krytykowany za niegrzeczne i niesportowe zachowanie, okazał się dobroczyńcą i przekazał już milion koron (500 tys.złotych) z uzyskanych w swojej karierze premii dla organizacji pomagającej dzieciom na całym świecie.

"Petter już od kilku lat przekazuje regularnie pieniądze na naszą działalność. Zaczął to robić przed kilku laty i jego dotacje przekroczyły właśnie milion koron. Stawia go to na czele prywatnych osób przekazujących środki finansowe naszej organizacji i przed wieloma poważnymi firmami" - powiedziała przewodnicząca norweskiej filii organizacji Save the Children (założonej w 1919 roku) Anne Brude.

Northug, pięciokrotny medalista mistrzostw świata w Oslo, podobnie jak inni norwescy sportowcy, nie otrzymuje od państwa i federacji narciarskiej premii za zdobyte medale. Przekazane przez niego środki pochodzą z premii medalowych, które otrzymał od sponsorów.

Reklama

Podczas mistrzostw świata w Oslo zasłynął tym, że na ostatniej zmiany sztafety, prowadząc przed Szwedem Marcusem Hellnerem, stanął w poprzek kilka centymetrów przed linią mety i w ten sposób ją przekroczył. Następnie krzyknął do kamery telewizyjnej pod adresem króla Szwecji "Słyszysz mnie Karolu Gustawie? Oto ja!". Wcześniej, po przegranej w sprincie właśnie z Hellnerem, podczas ceremonii wręczania medali zwrócił się do zwycięzcy: "Nie wiedziałem, że macie swój hymn".

Zachowanie biegacza wywołało w Szwecji taki szok, że największy dziennik "Aftonbladet" przedstawił wizerunek zwycięzcy jako świnię ze złotym medalem na szyi, a Northug został nazwany "chamem" i "prostakiem".

25-letni Northug jest obecnie najlepszym norweskim biegaczem narciarskim. Również w ojczyźnie mówi się o nim "enfant terrible". W listopadzie norweski związek narciarstwa NSF zagroził mu wykluczeniem z reprezentacji za to, że podpisał prywatny kontrakt ze światowym producentem napojów energetycznych i złamał zasadę, że wszystkie kontrakty reklamowe muszą uzyskać akceptację NSF. W dodatku media i opinia publiczna oskarżyły go, że reklamując ten napój daje zły przykład młodzieży. "To nie jest tak, że nie lubię Szwedów. Ja tylko mówię to co myślę" - powiedział biegacz w szwedzkiej telewizji.

Jego ojciec i menedżer John Northug podkreślił, że już po MŚ w Sapporo w 2007 roku Petter rozpoczął, podobnie jak przed laty Bjoern Daehlie, organizację dziecięcych zawodów, które finansuje.

"W sumie na pomoc dzieciom przeznaczył na razie więcej niż zainwestował na giełdzie. Po samych MŚ w Oslo jest to suma 430 tysięcy koron (215 tys. złotych) z premii medalowych i trzech złotych kurtek, które otrzymywali norwescy złoci medaliści. W przypadku Pettera przyniosły na aukcji 320 tysięcy koron (160 tys. złotych). I jak tu mówić o złym przykładzie" - powiedział John Northug.

Northug podczas MŚ w Oslo zdobył trzy złote i dwa srebrne medale. Podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver zdobył cztery medale, dwa złote, srebrny i brązowy. Na swoim koncie posiada również złoty medal MŚ w Sapporo w 2007 roku oraz trzy złote medale MŚ w Libercu w 2009 roku. W ubiegłym sezonie zdobył Puchar Świata w punktacji generalnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje