Reklama

Reklama

MŚ w Falun - Staręga: Dopisało nam szczęście

​"Dopisało nam szczęście i mamy to ósme miejsce. Nie ukrywam, że był to dla mnie tutaj najważniejszy start. Każdy sportowiec potrzebuje wsparcia finansowego, a ta ósma lokata zapewnia nam stypendium" - powiedział Maciej Staręga, który wespół z Maciejem Kreczmerem wywalczył ósmą lokatę w sprincie drużynowym techniką dowolną MŚ Falun.


Polacy zawdzięczają ósmą lokatę faktowi, że w końcówce upadł zawodnik francuski. Wcześniej kłopoty w strefie zmian mieli Szwedzi.

Reklama

"Maćkowi Kreczmerowi ciężko biegło się na dwóch pierwszych zmianach i dopiero później go puściło. Ja natomiast odwrotnie. Na ostatnim odcinku już byłem bardzo zmęczony, jednak nie traciłem nadziei. Siły opadały, ale walczyłem do końca" - relacjonował Maciej Staręga.

Staręga z dobrej strony pokazał się już wcześniej - w półfinale. W dużym stopniu to dzięki niemu on i Kreczmer wystartowali w decydującym biegu. W czwartek obaj odpadli w eliminacjach indywidualnego sprintu techniką klasyczną.

"Myślę, że pokazałem na co mnie stać i odkułem się za ten nieudany start" - powiedział 25-letni siedlczanin.

Wcześniej w niedzielę brązowy medal w sprincie drużynowym wywalczyły Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec.

"Medal dziewczyn oczywiście cieszy mnie jeszcze bardziej niż nasz wynik. To naprawdę superdzień i wieczorem czeka nas grill" - zapowiedział Staręga. 

Z Falun - Wojciech Kruk-Pielesiak

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Staręga | Maciej Kreczmer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje