Justyna Kowalczyk-Tekieli wznosi toast. I ogłasza decyzję po rewolucji w TVP
Na trzęsienie ziemi, jakie dzisiaj dokonało się w mediach publicznych, zareagowała polska "królowa nart", największa gwiazda w historii polskich biegów narciarskich - Justyna Kowalczyk-Tekieli. Dwukrotna mistrzyni olimpijska obwieściła, w jaki sposób rewolucja w Telewizji Publicznej wpłynie na jej postawę względem publicznego nadawcy.

Środa od rana upływała pod znakiem olbrzymich przemian w mediach publicznych, dokonywanych przez obecną większość rządową.
Wszystko zaczęło się od decyzji ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomieja Sienkiewicza, który odwołał prezesów i członków rad nadzorczych Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej. A już chwilę później wyłączono sygnał TVP Info. Emisję programu na żywo zastąpiono transmisją odcinka serialu "Korona królów".
Justyna Kowalczyk-Tekieli: Znów będę mogła rozmawiać z dziennikarzami TVP
Gigantycznym zmianom cały czas towarzyszą wielkie emocje. Przeciwko czystkom protestują politycy Prawa i Sprawiedliwości, czyli obecnej opozycji, a także pracownicy TVP.
Wydarzenia są bardzo szeroko komentowane, a okazuje się, że na taki scenariusz oczekiwała między innymi nasza niedawna gwiazda sportu, Justyna Kowalczyk-Tekieli.
Wielka mistrzyni biegów narciarskich, multimedalistka największych rangą imprez na świecie, w mocnym wpisie podzieliła się emocjami na temat rewolucji kadrowej w mediach publicznych.
"Temu wieczorowi należy się kieliszek ulubionego przez Kacpra Amarone. Znów będę mogła rozmawiać z dziennikarzami TVP. Przez ostatnie lata sumienie mi nie pozwalało na żadne wywiady, programy, pracę tam, w czym mój Mąż mnie bardzo dopingował. Powodzenia w naprawianiu!"
"Królowa nart" ograniczyła możliwość komentowania swojego posta, ale po wielości innych reakcji widać, jak gorąco zostało przyjęte stanowisko wybitnej sportsmenki.
40-letnia Justyna Kowalczyk-Tekieli wciąż może być wzorem do naśladowania. W niedzielę zwyciężyła w 33. edycji La Sgambeda, czyli biegu narciarskiego techniką dowolną we włoskim Livigno. Tym samym powtórzyła sukces sprzed roku.
- Justyna Kowalczyk z czasem 1:14:12 zmiażdżyła konkurencję, powtarzając ubiegłoroczne zwycięstwo i potwierdzając, że jest sportsmenką z najwyższego poziomu, o czym świadczy jej pięć olimpijskich podiów w karierze - zachwycał się naszą legendą portal livigno.eu.
Zobacz również:












![Wybiła 95. minuta, gdy Polak odpalił "bombę". 54 tys. kibiców w ekstazie [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MVS9P7D96434B-C401.webp)