Reklama

Reklama

Justyna Kowalczyk: Lubię swoje zmarszczki

Justyna Kowalczyk nie zamierza ingerować w swój wygląd. Niedawno na Twitterze najbardziej utytułowanej polskiej biegaczki narciarskiej w historii pojawił się szczery wpis, w którym oznajmiła, że odrzuciła propozycję "odmłodzenia".

Dwukrotna mistrzyni olimpijska na sportowej emeryturze wciąż pozostaje niezwykle aktywną osobą, regularnie trenując i angażując się w rozwój ukochanej dyscypliny sportu. Po zakończeniu kariery Justyna Kowalczyk pełni rolę asystenta trenera głównego kadry kobiet.

Reklama

Złota medalistka olimpijska często udziela się w mediach społecznościowych, komentując bieżące sprawy i udostępniając relacje z tego, co aktualnie dzieje się w jej życiu.

Niedawno na jej profilu pojawiło się szczere wyznanie o stosunku do swojego wyglądu.

"Dostałam propozycję współpracy z kliniką medycyny estetycznej. Dojrzałość. Lubię swoje zmarszczki. To mapa moich emocji. Nie zniszczę jej. Nawet z dopłatą" - napisała Kowalczyk.

Na wpis byłej reprezentantki Polski natychmiast zareagowali fani. Większość z nich pochwala decyzję sportsmenki o sztucznym nieingerowaniu w wygląd pomimo upływu lat.

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Kowalczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje