Reklama

Reklama

Heidi Weng zachwyciła fanów wrażliwością

Heidi Weng podbiła serca kibiców. Norweżka, która na ostatnim etapie Tour de Ski straciła drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, zachwyciła fanów... wrażliwością.

Weng przyznała bowiem, że łzy, którymi zalała się po zakończeniu cyklu, nie były wcale łzami rozpaczy. "Nie płakałam dlatego, że źle spisałam się podczas biegu. Jestem człowiekiem, którego cieszy szczęście innych. Popłakałam się z powodu triumfu Marit Bjoergen w Tour de Ski. Zasłużyła na ten sukces" - zdradziła Weng w rozmowie z NRK.

Brązowa medalistka olimpijska z Soczi przyznała również, że nie marzy o roli liderki kadry. Weng dużo lepiej czuje się, gdy może wykonywać swoją pracę, będąc w cieniu Marit Bjoergen i Therese Johaug.

Reklama



Dowiedz się więcej na temat: Heidi Weng | Marit Bjoergen | Therese Johaug | Tour de Ski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje