Bolesne wyznanie polskiej biegaczki. Pojawiły się łzy w oczach. "Chciałam to rzucić"

Izabela Marcisz
Izabela MarciszJulia PiątkowskaNewspix.pl
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz zaskoczył pytaniem prowadzącego ''Gościa Wydarzeń'': Odda pan swoją pensję?Polsat News Polsat News

Trudne warunki. Szczery lód na trasie. Izabela Marcisz obawiała się, czy przetrwa

Warunki były bardzo wymagające. W torach był szczery lód. W górnej części znowu była woda w nich. Przed startem trzeba było ryzykować i dokładać smaru. Do tego przesunęłam wiązania do przodu, żeby trzymanie było lepsze. Ogromnie bałam się tego "klasyka" i czy to przetrwam. Tymczasem wyszło tak, że ten "klasyk" wyszedł lepiej niż "łyżwa"
mówiła Marcisz.

Zobacz również:

Wyznanie Marcisz. "Przeszłam bardzo wyboistą drogę"

Pojawiają się łzy, bo to była naprawdę bardzo ciężka droga. Miałam wiele takich momentów, kiedy chciałam to rzucić. Przecież tak wiele przeszłam: operację szczęku, rozbity bark, ciągła zmiana trenerów, brak środków na trenowanie, poważne załamania psychiczne, a do tego przetrenowanie w ubiegłym roku. Zliczmy to wszystko. A ja jestem na tych mistrzostwach świata i walczę, jak mogę. Trochę było mi szkoda zostawić to wszystko i zakończyć karierę w taki sposób, że to system nie pozwala mi na to
dodała.

Zobacz również:

Izabela Marcisz w czasie zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie
Izabela Marcisz w czasie zimowych igrzysk olimpijskich w PekinieZhan Yan/XINHUAAFP
Izabela Marcisz
Izabela MarciszArtur Widak/NurPhotoAFP
Izabela Marcisz na Uniwersjadzie w Pragelato, na której wywalczyła cztery medale
Izabela Marcisz na Uniwersjadzie w Pragelato, na której wywalczyła cztery medaleLi Jing/XINHUAAFP