Reklama

Reklama

Bjoergen, Johaug i Northug przynoszą fortunę norweskiej federacji

Sukcesy norweskich biegaczek i biegaczy narciarskich przekładają się na wymierne zyski dla ich federacji narciarskiej, która w przyszłym sezonie będzie dysponowała rekordową sumą 50 milionów koron (ok. 25 mln zł), pochodzącą od sponsorów.

Przed zimowymi igrzyskami w Vancouver Norweski Związek Narciarski (NSF) cieszył się - jak podkreślał wtedy - z "gigantycznej" sumy 16 milionów koron (8 mln zł), zebranej od sponsorów na sezon 2009/2010.

Reklama

Po sukcesach Marit Bjoergen i Pettera Northuga w następnym sezonie NSF miał już budżet w "zawrotnej" (jak stwierdzono) wysokości 38 milionów koron. Po deszczu medali na tegorocznych mistrzostwach świata w Oslo tym razem NSF już nie użył przymiotników opisujących kontrakty sponsorskie, tylko podał końcową sumę. Będzie to 50 milionów koron z umów, które zostaną podpisane w tym tygodniu.

"W tym roku prowadzenie negocjacji ze sponsorami nie było trudne i można powiedzieć, że nawet luksusowe. Chyba po raz pierwszy w naszej historii padały sumy wręcz niewiarygodne. Faktem jednak jest, że mamy w swojej reprezentacji naprawdę medialne nazwiska. Marit Bjoergen, Therese Johaug i Petter Northug są gwiazdami największego formatu, a przecież mamy jeszcze wielu innych biegaczy" - powiedział norweskim mediom dyrektor ds. sponsoringu przy NSF Bernt Harvard Olderskog.

Zbigniew Kuczyński

Dowiedz się więcej na temat: 50+ | Marit Bjoergen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje