Reklama

Reklama

Bjoergen i Weng nie szczędziły sobie koleżeńskich złośliwości

Absolutna dominacja norweskich biegaczek w bieżącym sezonie przekłada się na doskonałą atmosferę w kadrze Egila Kristiansena.

Marit Bjoergen i Heidi Weng nie szczędziły sobie koleżeńskich złośliwości.

Reklama

- Czy pokonam Marit Bjoergen? Nie, jeszcze nie. Zrobię to dopiero na mistrzostwach świata - żartowała brązowa medalistka olimpijska z Soczi

Koleżanka z kadry nie pozostała dłużna i zapowiedziała, że zdeklasuje Weng zarówno w Roeros, jak i w Falun. - Heidi często nazywa mnie "staruszką", dlatego nie będę miała żadnych wyrzutów sumienia, gdy ją pokonam. To wspaniałe uczucie mieć ją za plecami - mówiła ze śmiechem Bjoergen. 

Zobacz:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje