Reklama

Reklama

Aura sprawiła psikusa kombinatorom

Reprezentanci Polski w kombinacji norweskiej oddali w czwartek w Szczyrku tylko po jednym skoku. Przeprowadzenie zaplanowanego treningu uniemożliwiły opady śniegu.

"Zawodnicy tylko raz pojawili się na zeskoku. W Szczyrku "rządziła" śnieżyca i to ona określała warunki treningu naszego i skoczków Łukasza Kruczka. Tory nie trzymały, bo śnieg był lepiący. Dlatego postanowiłem przerwać trening, bo nie było sensu aby moi podopieczni się męczyli" - powiedział trener, kadry narodowej w kombinacji norweskiej Jakub Michalczuk.

W piątek ósemka zawodników uda się do austriackiej miejscowości Ramsau na trening, który potrwa do środy. Potem grupa się rozdzieli: seniorzy Tomasz Pochwała i Adam Cieślar (obaj Wisła Ustronianka) pozostaną na miejscu, gdzie wezmą udział w zawodach Pucharu Świata 18 i 19 grudnia, natomiast juniorzy: Andrzed Gąsienica (TS Wisła Zakopane), Paweł Słowiok (KS Wisła Ustronianka), Andrzej Zarycki (LKS Poroniec Poronin), Stanisław Biela (UKS Sołtysianie Stare Bystre), Szczepan Kupczak i Michał Pyclik (obaj LZS Sokół Szczyrk) wystartują w zawodach o Puchar Alp. Trenerowi zależy bowiem na częstszej konfrontacji z ich zagranicznymi rówieśnikami.

Reklama

Mateusz Wantulok (AZS AWF Katowice) przygotowujący się do startu w Uniwersjadzie w tureckim Erzurumie (27 stycznia - 6 lutego) trenuje w kraju pod okiem trenerów Jana Szturca i Zbigniewa Byrdego.

Po zawodach Pucharu Świata i Pucharu Alp kadrowicze wrócą do domów, by krótko potem wystartować w zaległych mistrzostwach Polski w Zakopanem 22-23 grudnia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne