Reklama

Reklama

Afera dopingowa. Norwegowie oburzeni po gali w Szwecji

Norwegowie są oburzeni po tym, jak w poniedziałek podczas gali sportowej szwedzkiej telewizji SVT, na telebimie pokazano fragmenty konferencji prasowych dotyczących dopingu wykrytego u norweskich gwiazd biegów narciarskich - Martina Johnsruda Sundby'ego i Therese Johaug.

Poniedziałkową galą żyją skandynawskie media. W pewnym momencie wyświetlono film przedstawiający 2016 rok w szwedzkim sporcie. Nieoczekiwanie pojawiły się na nim zapisy konferencji prasowych Therese Johaug i Martina Johnsruda Sundby’ego, gdy tłumaczyli się z afery dopingowej.

Prezentacja miała miejsce w momencie, gdy znana szwedzka piosenkarka Charlotte Perrelli śpiewała przebój zespołu Queen - "We are the champions".

Norweskie media nie mają wątpliwości - wszystko było dokładnie zaplanowane, a cała gala miała zdyskredytować norweski sport.

Reklama

Wizerunek Sundby’ego ozdobił wielki telebim, gdy piosenkarka wyśpiewała słowa: "Wykonałem swoje zadanie". Zdjęcie Johaug pojawiło się natomiast w momencie, kiedy Perelli śpiewała: "Nie popełniłem żadnego przestępstwa".

Na razie nie wiadomo, jak dalej potoczy się sprawa, ale w Norwegii była ona komentowana nie tylko w serwisach sportowych, ale też informacyjnych.

Niektóre media nazwały ją "niesmacznym incydentem", "kopniakiem dopingowym poniżej pasa" oraz "żałosną zemstą Szwedów za ciągłe porażki z Norwegami".

Johaug została zdyskwalifikowana za stosowanie sterydów anabolicznych. Norweska Komisja Antydopingowa zdyskwalifikowała gwiazdę biegów narciarskich na 14 miesięcy.

Sundby używał natomiast słynnego już leku na astmę. W jego przypadku dopuszczalna dawka była natomiast przekroczona 10-krotnie. Został skazany przez Trybunał ds. Sportu (CAS) za naruszenie przepisów antydopingowych na... dwa miesiące. Zresztą tydzień temu wygrał zawody w Val di Fiemme.

Szwedzka telewizja państwowa SVT, która transmitowała galę, twierdzi że pokazanie wizerunków norweskich sportowców w takim świetle, nie jest przestępstwem.

- Użyliśmy ich ponieważ jest to duży problem, który zwrócił uwagę światowych mediów. Nasza gala odbywa się z miłością i szacunkiem do innych - mówi Per Raedelius, szef Gali Sportu, na łamach "Expressen".

Dziennikarz dopytywał, czy poniedziałkowa prezentacja była podstępem przeciwko całej Norwegii. Kierownik odpowiedział krótko: - Nie.

Poniżej fragment konferencji Therese Johaug, który pojawił się w norweskiej telewizji.

Reklama

Reklama

Reklama