Niezwykle przykre wieści za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazała Katharina Engelhardt. 18-letnia biegaczka narciarska opublikowała zdjęcie z oddziału szpitalnego i w obszernym wpisie wyjawiła, że jej życie stanęło do góry nogami po tym, jak doszło u niej do aż dwóch zawałów serca.
"Moje życie zmieniło się z dnia na dzień i to pokazuje, że warto być wdzięcznym za każdy dzień. Dopiero później dowiedziałam się, że doznałam dwóch zawałów serca i przez cztery dni byłam w śpiączce farmakologicznej z powodu zapalenia mięśnia sercowego. Wszczepiono mi też defibrylator, żeby zapobiec kolejnemu (zawałowi serca - przyp. red.). Nawet znakomici lekarze w Linzu myśleli, że nie przeżyję. Ale się mylili, bo przeżyłam. Po zaledwie tygodniu opuściłam oddział intensywnej terapii i wszyscy byli w szoku. Nie pamiętam wszystkiego, ale myślę, że tak jest lepiej" - przekazała nastolatka.
Dramat naszego olimpijczyka. Mistrz Polski wjechał prosto pod ciężarówkę
Przeszła dwa zawały serca, lekarze nie dawali jej szans na przeżycie. 18-latka ogłasza koniec kariery. "Narciarstwo zawsze będzie moim życiem"
W ubiegłym sezonie Engelhardt kilkakrotnie kończyła międzynarodowe zawody na podium, a w styczniu zajęła drugie miejsce w mistrzostwach kraju. Niestety, 18-latka nie doda już do swojego CV kolejnych sukcesów. Z powodu swojej sytuacji zdrowotnej zmuszona jest ona bowiem definitywnie zakończyć karierę zawodowej biegaczki narciarskiej.
"Niestety, sport wyczynowy nie będzie już dla mnie ważny. Dał mi tak wiele, nauczyłam się tak wielu rzeczy, śmiałam się, ale też płakałam, poznałam wielu ludzi i podróżowałam po świecie. (...) Narciarstwo biegowe zawsze będzie moim życiem" - podkreśliła.
Na koniec 18-letnia Austriaczka zaapelowała do innych sportowców, aby dbali o swoje zdrowie, szczególnie, kiedy na ich drodze pojawiają się jakiekolwiek problemy ze zdrowiem.
Tajner łączy funkcję posła i prezesa PZN. Ma plany wobec Horngachera i Małysza









