Reklama

Reklama

W czwartek początek MŚ w biathlonie. Liczymy na kobiety

W czwartek w fińskim Kontiolahti rozpoczną się mistrzostwa świata biathlonistów. Nadzieje Polaków związane są przede wszystkim z rywalizacją kobiet, ponieważ przed dwoma laty medale wywalczyły Krystyna Guzik i Monika Hojnisz. Zmagania potrwają do 15 marca.

Guzik (wówczas Pałka) zdobyła w 2013 roku w Novym Mescie na Morawach srebrny medal w biegu na dochodzenie, a kilka dni później po brąz w biegu ze startu wspólnego niespodziewanie sięgnęła Hojnisz. Rywalizację zdominowała wówczas Norweżka Tora Berger (zdobyła cztery złote i dwa srebrne medale), która już nie startuje.

Reklama

Zdaniem trenera kadry kobiet Adama Kołodziejczyka, sytuacja Polek nie jest tak komfortowa jak przed dwoma laty.

- Wtedy mieliśmy cztery zawodniczki, które były na w miarę równym poziomie, więc i szanse były trochę większe. Ostatnie zawody PŚ pokazały, że teraz liczą się tylko dwie (Hojnisz i Weronika Nowakowska-Ziemniak - PAP). Jednak wszystkie są profesjonalistkami, są bardzo zmotywowane i zdają sobie sprawę, że to najważniejsza impreza w sezonie - zapewnił szkoleniowiec.

Mistrzostwa świata odbędą się w Kontiolahti po raz drugi. Poprzednio miejscowość ta była gospodarzem imprezy w 1999 roku. Wówczas rozegrano 10 konkurencji, a klasyfikację medalową zdominowali Niemcy, którzy zdobyli 10 krążków, w tym sześć złotych. Jeden z medalistów tamtych MŚ - Norweg Ole Einar Bjoerndalen zgłoszony jest do startu także w tym roku.

Trudno się spodziewać kolejnego spektakularnego sukcesu Niemców, choć w gronie faworytów na pewno należy wymienić nazwisko Simona Schemppa - wicelidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

"Moje wspomnienia z Finlandii są bardzo pozytywne. Trenowaliśmy tam kilka razy przed rozpoczęciem sezonu. Pamiętam, że było ciemno, co nie do końca mi się podobało. Ale są tam też słynne sauny" - wspominał Schempp, cytowany na oficjalnej stronie internetowej zawodów.

Jego głównymi rywalami będą m.in. Rosjanin Anton Szypulin i Norwegowie Johannes Thingnes Boe oraz Emil Hegle Svendsen, ale przede wszystkim lider PŚ Francuz Martin Fourcade. Zdobywca "Kryształowej Kuli" w trzech poprzednich sezonach miał kryzys pod koniec stycznia, ale od tego czasu odzyskał formę i na pewno będzie chciał zrewanżować się Norwegom za poprzednie mistrzostwa. W Novym Mescie Skandynawowie (Svendsen i starszy z braci Boe - Tarjei) pozwolili mu zdobyć tylko jeden złoty medal, w pozostałych czterech konkurencjach Francuz musiał zadowolić się co najwyżej srebrem.

W rywalizacji kobiet najważniejsze trofea powinny rozdzielić między sobą Białorusinka Daria Domraczewa - trzykrotna złota medalistka olimpijska z Soczi oraz reprezentantka gospodarzy Kaisa Makarainen, która w minionym sezonie wywalczyła Kryształową Kulę. Obie zawodniczki wyprzedzają pozostałe konkurentki w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata o ponad 200 punktów. W niezłej formie jest również ostatnio Czeszka Veronika Vitkova.

Najlepsza obecnie z polskich biathlonistek Weronika Nowakowska-Ziemniak (15. miejsce w PŚ) przyznała w lutym na Facebooku, że nie przepada za obiektem, na którym odbędą się mistrzostwa. Szczególnie nie podobają jej się podbiegi, po których trzeba się wspinać, przeszywające zimno i wilgoć, a także wiatr na strzelnicy.

"Walczę z ospałością i brakiem energii, spowodowanym wieczną szarugą za oknem (zimą w Finlandii słońce prawie nie wygląda zza chmur) i niskowęglowodanową dietą" - dodała z kolei później na swoim blogu.

Zawodniczka AZS-u AWF-u Katowice jest najszybsza z Polek, ale jeśli marzy o medalu, musi poprawić formę strzelecką.

Odwrotna jest z kolei sytuacja Hojnisz. Biathlonistka UKS Lider Katowice, dzięki bezbłędnemu strzelaniu w Oslo-Holmenkollen, gdzie odbyły się ostatnie przed mistrzostwami zawody PŚ, zajęła piąte miejsce w biegu indywidualnym oraz siódme w sprincie. Jednak jeśli nie poprawi tempa biegu, jedno "pudło" wyeliminuje ją z walki o czołówkę.

Polscy kibice liczą też na przebudzenie się Guzik oraz Magdaleny Gwizdoń, które w tym sezonie nie zachwycały. Do Kontiolahti pojechała także Karolina Pitoń, która ma szansę na debiut w MŚ.

- W zawodach indywidualnych wystartują cztery reprezentantki Polski. Nie jestem pewien, czy Pitoń będzie tylko rezerwową, być może z jakichś względów taktycznych zastąpi inną zawodniczkę w jednych czy dwóch zawodach - poinformował Kołodziejczyk.

Polska kadra dotarła do Finlandii w sobotę. - W tej chwili wszystko wygląda dobrze, nie ma żadnych chorób ani kontuzji. Mam nadzieję, że tak już zostanie do końca - powiedział we wtorek szkoleniowiec.

Dwa dni przed rozpoczęciem imprezy organizatorzy poinformowali, że sprzedano ok. 40 tysięcy biletów, a co czwarty z nich zakupili Rosjanie. Najszybciej rozchodziły się wejściówki na sprinty i biegi na dochodzenie 7 i 8 marca.

Zmagania w Kontiolahti rozpoczną się w czwartek od sztafety mieszanej. Skład na tę konkurencję został już wybrany, ale zostanie ogłoszony w ostatniej chwili.

- Chcemy uniknąć sytuacji, w której na dwa dni przed startem zawodnicy przygotowują się do biegu, a potem jednak następuje jakaś zmiana - wyjaśnił Kołodziejczyk.

Nowakowska-Ziemniak wydaje się jednak pewna, że w tym składzie się nie znajdzie.

- Pierwszy start, sztafeta mix, już za trzy dni ale mnie zobaczycie Państwo dopiero w sprincie 7 marca. Zaskoczę pewnie informacją, że tym razem swoich największych szans nie upatruję w sprincie, a w biegu indywidualnym - przyznała.

Mistrzostwa, do których zgłoszono 192 zawodników i 164 zawodniczki, zakończą się 15 marca biegami ze startu wspólnego kobiet i mężczyzn. Zawody będzie można oglądać na żywo w Eurosporcie oraz w sportowych stacjach Polsatu.

Program mistrzostw świata w biathlonie w Kontiolahti (czas polski):

czwartek, 5 marca

godz. 17.15 - sztafeta mieszana 2x6 + 2x7,5 km

sobota, 7 marca

13.00 - sprint mężczyzn na 10 km

16.30 - sprint kobiet na 7,5 km

niedziela, 8 marca

niedziela, 8 marca

13.15 - bieg pościgowy mężczyzn na 12,5 km

16.00 - bieg pościgowy kobiet na 10 km

środa, 11 marca

17.15 - bieg indywidualny kobiet na 15 km

czwartek, 12 marca

17.15 - bieg indywidualny mężczyzn na 20 km

piątek, 13 marca

17.15 - sztafeta kobiet 4x6 km

sobota, 14 marca

17.15 - sztafeta mężczyzn 4x7,5 km

niedziela, 15 marca

13.30 - bieg ze startu wspólnego na 12,5 km kobiet

16.15 - bieg ze startu wspólnego na 15 km mężczyzn

Skład reprezentacji Polski:

kobiety

Weronika Nowakowska-Ziemniak, Krystyna Guzik (obie AZS AWF Katowice), Monika Hojnisz (UKS Lider Katowice), Magdalena Gwizdoń (BLKS Żywiec), Karolina Pitoń (BKS WP Kościelisko)

mężczyźni

Grzegorz Guzik (BLKS Żywiec), Łukasz Szczurek, Krzysztof Pływaczyk (obaj BKS WP Kościelisko), Rafał Janik (AZS AWF Wrocław)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama