Reklama

Reklama

PŚ w Ruhpolding. Polki dobrze biegały, fatalnie strzelały

Polskie biathlonistki liczyły, że w zawodach drużynowych w Ruhpolding staną na podium, ale fatalne strzelanie Magdaleny Gwizdoń przekreśliło ich szanse już na początku rywalizacji.

Choć nasza reprezentacja nie ma w składzie wybitnej indywidualności, to drużynowo zawsze spisywała się przyzwoicie. Wszystkie dziewczyny prezentują podobny, dobry poziom. Nic więc dziwnego, że w takich zawodach liczyły na podium.

Reklama

Ich szanse już po pierwszym strzelaniu bardzo skomplikowała Magdalena Gwizdoń, która wystartowała na pierwszej zmianie. Zanotowała aż cztery pudła, dobrała trzy naboje i musiała biegać karną rundę. Przy drugim strzelaniu było trochę lepiej, bo nie trafiła dwa razy. W tym momencie Polki zajmowały 21., ostatnie miejsce, choć do końca zmiany nasza reprezentantka wyprzedziła jeszcze trzy zawodniczki.

A wydawało się, że Gwizdoń dobrze zaprezentuje się na pierwszej zmianie. W tym roku jest w dobrej formie i znacznie poprawiła strzelanie. Jak się jednak okazało, wróciły jej demony przeszłości i znów straszliwie pudłowała.

Na drugiej zmianie pobiegła Monika Hojnisz, ale zadanie miała bardzo trudne, bo do prowadzących Ukrainek "Biało-czerwone" miały ponad 1,5 minuty straty.

I też na strzelnicy spisywała się słabo. Łącznie spudłowała trzy razy, a przy takich błędach trudno myśleć o dobrym wyniku.

Podobnie zaprezentowała się kolejna Polka - Weronika Nowakowska-Ziemniak. Biegała bardzo dobrze, ale również na strzelnicy pomyliła się trzykrotnie. Po jej zmianie zajmowaliśmy jednak 12. miejsce.

Najlepiej strzelała Krystyna Guzik, która pomyliła się tylko dwa razy. Świetnie też pobiegła, bo dzięki niej Polki odrobiły kilka pozycji i ostatecznie przybiegła na metę na 8. pozycji.

Wygrały Ukrainki przed Niemkami, a trzecie miejsce zajęły Włoszki.

Dowiedz się więcej na temat: biathlon | Magdalena Gwizdoń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje