Reklama

Reklama

PŚ w biathlonie. Na co stać podzieloną reprezentację Polski?

Za nami pierwsze akordy nowego sezonu biathlonowego Pucharu Świata - sztafeta mieszana i supermikst. "Biało-czerwoni" nie wypadli najlepiej w tych konkurencjach. W środę rozpoczyna się rywalizacja indywidualna. Na co stać reprezentację Polski?

W sztafecie mieszanej "Biało-czerwoni" zajęli 16. miejsce. W supermikście polski duet Kinga Mitoraj, która w ostatniej chwili zastąpiła Monikę Hojnisz, i Mateusz Janik zostali zdublowani. Duży wpływ na wynik miał pechowy upadek 21-letniej zawodniczki. Biathlonistka klubu BKS WP-Kościelisko jest poobijana, ale raczej wystąpi w środowym biegu indywidualnym na dystansie 15 km (godz. 18.00, transmisja w stacji Eurosport 1 i Polsat Sport Extra).

W obecnym składzie reprezentacji Polski nie ma Weroniki Nowakowskiej, która wraca do formy po urodzeniu bliźniaków i w tym sezonie Pucharu Świata raczej jej nie zobaczymy. Medalistka mistrzostw świata zmagania kolegów i koleżanek będzie oglądać przed telewizorem ze swoimi pociechami, trzymając mocno kciuki za "Biało-czerwonych".

Reklama

W ubiegłym sezonie PŚ najlepiej z polskiej kadry spisała się Krystyna Guzik, która w klasyfikacji generalnej zajęła 10. miejsce. Przygotowania pokrzyżowała jej kontuzja barku. W maju 33-letnia zawodniczka przeszła operację, co wykluczyło ją z treningów na dwa miesiące. Wydawało się, że sezon jest już stracony, ale zdeterminowana wróciła do treningów. W jednym z wywiadów Guzik skrytykowała trenera reprezentacji Polski Adama Kołodziejczyka. Skutkowało to tym, że dostała od Polskiego Związku Biathlonu indywidualny tok szkolenia. Biathlonistka AZS AWF Katowice podjęła współpracę z austriacką grupą pod okiem Alfreda Edera i Sandry Flunger. Jakie to przyniesie efekty, a przede wszystkim, jak wpłynie to na atmosferę w kadrze?

W niedzielnej sztafecie mieszanej Krystyna Guzik pobiegła na drugiej zmianie i spisała się całkiem dobrze. "Pierwszy start za mną. Nareszcie wracam do rywalizacji. Ostatni rok był bardzo ciężki. Miałam wiele przeciwności podczas przygotowań. Jednak wiem na co mnie stać" - napisała po biegu na jednym z portali społecznościowych.

Poza kadrą A przygotowywała się także Magdalena Gwizdoń, która już podczas mistrzostw świata w Oslo-Holmenkollen mówiła, że nie będzie trenować z Adamem Kołodziejczykiem. Najbardziej doświadczona nasza biathlonista ćwiczyła z kadrą B, której opiekunem jest Nikołaj Panitkin.

Pod skrzydłami Adama Kołodziejczyka i Tomasza Sikory została Monika Hojnisz i grono młodych obiecujących biathlonistek, jak choćby Kinga Mitoraj oraz Kamila Żuk.

W przypadku naszych pań możemy liczyć na sukcesy. Krystynę Guzik, Magdalenę Gwizdoń i Monikę Hojnisz na pewno na nie stać. Cała trójka ma na swoim koncie medale mistrzostw świata i miejsca na podium Pucharu Świata. Młodsze zawodniczki muszą zbierać cenne doświadczenie, które powinno zaprocentować w przyszłości.

Gorzej wygląda sytuacja z naszymi panami. Od czasów Tomasza Sikory nie mamy zawodnika na światowym poziomie. Co gorsza, nie ma co w ostatnich kilku latach szukać polskich nazwisk na miejscach punktowanych. Cztery sezony czekamy na zawodnika, który znajdzie się w czołowej "40" i zdobędzie choćby jeden punkt.

Najważniejszymi imprezami w tym sezonie są styczniowe mistrzostwa Europy w Dusznikach Zdroju i mistrzostwa świata w austriackim Hochfilzen, które odbędą się w lutym.

O cele reprezentacji zapytaliśmy prezes Polskiego Związku Biathlonu Dagmarę Gerasimuk. - Przede wszystkim zbudowanie trwałego, mocnego, zmotywowanego i zaangażowanego zespołu, który wspiera się, lubi spędzać ze sobą czas i skutecznie rozwiązuje konflikty... Który poprzez pozytywny wizerunek w mediach zdobywa i utrzymuje partnerów i sponsorów. A w wyniku ciężkiej pracy i dobrej współpracy zdobywa medale igrzysk olimpijskich!

- W praktyce utrzymanie 5-osobowych kwalifikacji olimpijskich dla kobiet i mężczyzn. W przypadku damskiej reprezentacji zachowanie ósmego miejsca w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Potwierdzenie potencjału przed igrzyskami olimpijskimi w Pjongczangu przez uzyskanie miejsc w pierwszej ósemce mistrzostw świata w Hochfilzen przez kobiety oraz osiąganie miejsc punktowanych w biegach indywidualnych przez mężczyzn.

- Kamilę Żuk stać na medale wśród juniorek, młode pokolenie zawodniczek i zawodników, które prowadzi trenerka Nadia Biłowa na walkę o czołowe miejsca w pierwszej dziesiątce wśród juniorów i juniorek młodszych - podkreśliła Dagmara Gerasimuk.

Autor: Robert Kopeć

Program zawodów Pucharu Świata w Oestersund:

środa, 30 listopada
bieg indywidualny na 15 km kobiet         (18.00)

czwartek, 1 grudnia
bieg indywidualny na 20 km mężczyzn       (18.00)

sobota, 3 grudnia
sprint na 7,5 km kobiet                   (11.45)
sprint na 10 km mężczyzn                  (14.45)

niedziela, 4 grudnia
bieg na dochodzenie na 10 km kobiet       (11.15)
bieg na dochodzenie na 12,5 km mężczyzn   (13.20)

Skład reprezentacji Polski:

kobiety
Krystyna Guzik (AZS AWF Katowice)
Magdalena Gwizdoń (BLKS Żywiec)
Monika Hojnisz (AZS AWF Katowice)
Kinga Mitoraj (BKS WP Kościelisko)
Kamila Żuk (MKS Duszniki Zdrój)

mężczyźni
Grzegorz Guzik (BLKS Żywiec)
Rafał Penar (AZS AWF Katowice)
Mateusz Janik (AZS AWF Wrocław)


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL