Reklama

Reklama

PŚ w biathlonie. Monika Hojnisz-Staręga: Totalnie mnie odcięło

Monika Hojnisz-Staręga zajęła ósme miejsce w sprincie biathlonowego Pucharu Świata w niemieckim Oberhofie. - Totalnie mnie odcięło na ostatnich 500 metrach. Do mety dotarłam resztkami sił - powiedziała liderka "Biało-Czerwonych".

Hojnisz-Staręga pierwsze strzelanie miała bezbłędne i liczyła się w walce o podium W drugim popełniła jeden kosztowny błąd. Ostatecznie uplasowała się na ósmym miejscu ze stratą 1.15,0 do triumfatorki Norweżki Marte Olsbu Roeiseland.

"Największe straty w sprincie zawsze ponosiłam na pierwszym okrążeniu. Dzisiaj chciałam pobiec równo od początku. Wydawało mi się, że umiejętnie rozkładam sobie siły, ale widocznie czegoś jednak w końcówce zabrakło. Totalnie mnie odcięło na ostatnich 500 metrach, do mety dotarłam resztkami sił" - stwierdziła Hojnisz-Staręga, która wyprzedziła dziewiątą Kamilę Żuk o 14 s. Młodsza koleżanka z kadry miała dwa pudła.

- Wiatr nie był dzisiaj naszym sprzymierzeńcem. Widać to było zwłaszcza na przystrzeliwaniu, gdy raz wiał z lewej, raz z prawej. Mogę być jednak z siebie dumna, bo udało mi się spostrzec zmieniające warunki, pokręciłam ustawieniami karabinu i się sprawdziło" - dodała chorzowianka.

"Szkoda pudła w stójce, bo akurat wtedy nie wiało. To był ewidentny mój błąd. Zawodniczki na stanowiskach obok pudłowały i to mnie zdekoncentrowało. Nie powinno się tak dziać, ale myślę, że to ósme miejsce biorąc pod uwagę jak wyglądały moje starty pod koniec ubiegłego roku jest bardzo dobrym rezultatem. Czekam jednak na jeszcze lepsze" - zakończyła.

Hojnisz-Staręga i Żuk dzięki dobremu występowi w sprincie wystąpią w biegu ze startu wspólnego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje