Reklama

Reklama

PŚ w biathlonie. 11. miejsce Polek w sztafecie

Po nieudanym strzelaniu Weroniki Nowakowskiej Polki zajęły dopiero 11. miejsce w sztafecie 4x6 km biathlonowego Pucharu Świata we włoskiej Anterselvie. Triumfowały Francuzki, które wyprzedziły o 17,2 s reprezentantki Czech i o 21,1 s Rosjanki.

Polki pobiegły w składzie: Magdalena Gwizdoń, Nowakowska, Monika Hojnisz i Krystyna Guzik.

Reklama

Ta pierwsza, która zawiodła w poprzedniej sztafecie w Ruhpolding, tym razem rozpoczęła bardzo dobrze. Na pierwszym strzelaniu musiała raz dobierać amunicję, a drugie miała "na czysto" i dobiegła do strefy zmian jako wiceliderka.

Nowakowska przesunęła się w biegu na pierwsze miejsce, a później oddała pięć celnych strzałów i cały czas trzymała się w ścisłej czołówce. Jednak o niepowodzeniu biało-czerwonych przesądziło to, co dwukrotna medalistka marcowych mistrzostw świata w Kontiolahti zrobiła na "stójce" - oddała osiem strzałów, z których siedem było niecelnych i musiała przebiec aż cztery karne rundy.

Zajęło jej to prawie dwie minuty. Taka strata utrzymała się już do końca zawodów, choć Polki awansowały z 16. na 11. miejsce.

"Takie występy jak dziś są nie do opisania. Słowa +przykro mi+ na pewno nie wystarczą. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie... no może poza tym, że prosiłam już dwa dni temu, by ktoś mnie tym razem zastąpił, bo naprawdę nie czuję się na siłach. Jak się kończą takie rozmowy - pominę milczeniem... na razie!" - napisała na Facebooku Nowakowska.

Najlepsza z Polek w ubiegłym sezonie nie potrafi na razie odnaleźć szczytowej formy. Dotychczas nie ukończyła żadnego biegu indywidualnego w pierwszej "20", a udane występy zanotowała tylko podczas obu poprzednich sztafet.

"Tegoroczne strzelanie jest nie tyle kwestią umiejętności, co stanu umysłu i poziomu stresu. Jeśli chodzi o startowanie +na siłę+, bez pewności siebie, zamiast się zatrzymać i spokojnie popracować, jak radzicie - zgadzam się, jak najbardziej. Też bym chętnie tak zrobiła, ale ja nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie... niestety" - dodała Nowakowska.

Była to trzecia w tym sezonie kobieca sztafeta. W Hochfilzen podopieczne Adama Kołodziejczyka i Tomasza Sikory były czwarte, a w Ruhpolding zajęły ósme miejsce.

Kolejna runda PŚ rozpocznie się 4 lutego w kanadyjskim Canmore.

Wyniki:

1. Francja      1:07.53,5 (0 karnych rund + 8 doładowań)

(Justine Braisaz, Anais Bescond, Anais Chevalier, Marie Dorin Habert)

2. Czechy     strata 17,2 s (2+7)

(Eva Puskarcikova, Lucie Charvatova, Gabriela Soukalova, Veronika Vitkova)

3. Rosja             21,1 (0+10)

(Jekaterina Szumiłowa, Anastazja Zagorujko, Jekaterina Jurłowa, Olga Podczufarowa)

4. Włochy            21,7 (0+11)

5. Norwegia          47,1 (1+10)

6. Szwecja           50,5 (0+7)

...

11. Polska          2.05,2 (4+7)

(Magdalena Gwizdoń, Weronika Nowakowska, Monika Hojnisz, Krystyna Guzik)

Dowiedz się więcej na temat: biathlon | Weronika Nowakowska-Ziemniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL