Reklama

Reklama

Pekin 2022. Laura Dahlmeier krytykuje igrzyska

Była niemiecka biathlonistka Laura Dahlmeier, podwójna mistrzyni olimpijska z Pjongczangu, być może kontynuowałaby karierę, gdyby nie przyznanie najbliższych zimowych igrzysk Pekinowi. Jej zdaniem taka impreza powinna odbywać się w typowo zimowych kurortach.

"Gdyby igrzyska miały być w Cortinie d'Ampezzo albo w naszych Alpach, decyzja o zakończeniu kariery byłaby na pewno dużo trudniejsza" - przyznała 26-letnia Dahlmeier.

Reklama

Decyzję o rozstaniu z zawodowym biathlonem Niemka ogłosiła w maju ubiegłego roku. W dorobku ma trzy medale olimpijskie - dwa złote i brązowy - oraz 15 krążków mistrzostw świata, w tym siedem złotych. Pięć razy na najwyższym stopniu podium stanęła w 2017 roku w Hochfilzen.

Mimo że jest mistrzynią olimpijską, nie uważa czasu spędzonego na igrzyskach w Pjongczangu za udany.

"To nie jest impreza dla sportowców, tylko coś zupełnie innego niż można by się spodziewać. Wszystko jest nieszczere i nadęte. Być może kiedyś, gdy będę obserwować igrzyska z innej perspektywy, zmienię zdanie i powiem: Wow, cóż za wielkie sportowe święto!" - powiedziała Dahlmeier.

Niemka studiuje obecnie nauki o sporcie w Monachium, choć z powodu pandemii koronawirusa zajęcia ma tylko zdalne. Jednocześnie stara się o licencję trenerki biathlonu, ale nie zamierza wykonywać tego zawodu w najbliższej przyszłości.

"Ale jak to się ładnie mówi: nigdy nie mów nigdy" - zakończyła.

Dowiedz się więcej na temat: Laura Dahlmeier

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje