Reklama

Reklama

MŚ w biathlonie. Bieg indywidualny podwójnie ważny dla Polek

Zaplanowany na godz. 14.15 bieg na 15 km może być ostatnią szansą polskich biathlonistek na zdobycie w Anterselvie medalu mistrzostw świata w konkurencji indywidualnej. Słaby występ przekreśli bowiem szansę występu w kończącej imprezę rywalizacji ze startu wspólnego.

Dotychczas w Południowym Tyrolu "Biało-Czerwoni" nie zachwycili - najlepsza w indywidualnych zmaganiach kobiet była Monika Hojnisz-Staręga, która zajęła 28. miejsce w sprincie i 26. w biegu na dochodzenie. Niewiele gorzej wypadł Grzegorz Guzik - 24. i 33., choć większe nadzieje wiązano raczej z występami Kamili Żuk czy Kingi Zbylut.

Reklama

Polaków nie ma w czołowej "15" klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, która ma zagwarantowane miejsce w biegu ze startu wspólnego 23 lutego. Stawkę 30 uczestników uzupełniają medaliści z Anterselvy oraz biathloniści, którzy w sprincie, biegu na dochodzenie i biegu indywidualnym uzyskali najwięcej punktów PŚ.

Są jednak powody, by wiązać nadzieje z występem Hojnisz-Staręgi. Najlepszy wynik w karierze w PŚ - drugie miejsce - osiągnęła właśnie w biegu na 15 km, a w igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu była w tej konkurencji szósta. W 2012 roku została też wicemistrzynią świata juniorek.

We wtorek wystartują również prawdopodobnie Żuk, Zbylut i Magdalena Gwizdoń, chyba że decyzją trenera Michaela Greisa którąś z nich zastąpi Joanna Jakieła.

Mężczyźni rywalizować będą w środę na dystansie 20 km.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje