Reklama

Reklama

Johannes Thingnes Boe: Na ten triumf czekałem bardzo długo

Johannes Thingnes Boe w czwartkowy wieczór zestrzelił w Oestersund 20 tarcz i po raz pierwszy w karierze wygrał bieg indywidualny Pucharu Świata. Dla Norwega było to już 14. zwycięstwo w karierze. – To dla mnie wielki dzień. Na triumf w tej konkurencji czekałem bardzo długo. Teraz mam już na swoim koncie wygrane we wszystkich. To wspaniałe uczucie – powiedział po biegu Boe.

W pierwszych indywidualnych zawodach obecnego sezonu Norweg zaprezentował również znakomitą dyspozycję biegową. Na drugim Quentinem Fillonem Mailletem (0+0+0+0) miał 2:01 przewagi, a nad trzecim Martinem Fourcadem (0+0+0+2) 2:14.

Reklama

"Nie sądziłem, że uda mi się wygrać z przewagą ponad dwóch minut. Dziś jednak strzelałem perfekcyjnie, podczas gdy inni nie" - tłumaczył na mecie Boe. "Za każdym razem widziałem, gdy Martin mierzy na strzelnicy, bo akurat wówczas przebiegałem w okolicy. Gdy zorientowałem się, że spudłował dwukrotnie, wiedziałem, że będę w stanie wygrać" - dodał.

Komplementów pod adresem Norwega nie szczęścił Fourcade. Natomiast sam o sobie powiedział, że nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji fizycznej.

"Johannes zaprezentował niesamowitą formę... Wiedziałem od początku, że będzie dziś bardzo mocny. Nawet bez pudeł na strzelnicy nie byłbym w stanie go pokonać. Czasem można tylko gratulować rywalom i dziś jest jeden z takich dni" - przyznał Martin Fourcade.

Na piątek w Oestersund zaplanowano rywalizację kobiet w sprincie.

Relacja na żywo w Eurosporcie 1 od godziny 17:30.

Dowiedz się więcej na temat: Johannes Thingnes Boe | Martin Fourcade

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje