Reklama

Reklama

13. miejsce polskiej sztafety biathlonistek na MŚ

Reprezentacja Polski w składzie: Monika Hojnisz, Magdalena Gwizdoń, Weronika Nowakowska-Ziemniak i Krystyna Guzik zajęła 13. miejsce w sztafecie 4x6 kilometrów podczas biathlonowych mistrzostw świata w fińskim Kontiolahti. Wygrały Niemki przed Francuzkami i Włoszkami. Zaczęło się rewelacyjnie dla nas, ale koszmarny dzień miała Gwizdoń.

Gwizdoń jako jedyna z Polek zaliczyła karne rundy i to aż trzy na dwóch strzelaniach, mimo dobrania w sumie sześciu naboi. Marzenia o medalu brutalnie uleciały w powietrze.

Po srebrnym i brązowym medalu Weroniki Nowakowskiej-Ziemniak oraz dobrych miejscach innych Polek w biegach indywidualnych apetyty na medal MŚ w sztafecie ogromnie urosły.

Biorąc pod uwagę tylko statystyki z MŚ w Kontiolahti, Polki były w nich zdecydowanie najlepsze. W poprzednich biegach "Biało-czerwone" zdobyły łącznie 323 punkty - najwięcej z wszystkich reprezentacji. 294 punkty wywalczyły Niemki, a 261 - Rosjanki.

Reklama

- Widać gołym okiem, że stać nas na dobry wynik, a jak będzie - zobaczymy - mówiła, nie chcąc zapeszyć, Krystyna Guzik.

W piątek na starcie stanęło 25 ekip. Na pierwszej zmianie w naszej ekipie wystartowała Monika Hojnisz. Brązowa medalistka MŚ sprzed dwóch lat w biegu masowym na początku rywalizacji ustawiła się trochę z tyłu całej grupy.

Na pierwszym strzelaniu w pozycji leżącej Hojnisz spisała się znakomicie, trafiając bezbłędnie pięć razy i ruszyła dalej na szóstej pozycji ze stratą 7,6 s do prowadzącej Niemki Franziski Hildebrand, która nieznacznie uciekła rywalkom.

W strzelaniu na stojąco Hojnisz była równie znakomita i wybiegła na trasę jako pierwsza o 2,4 s przed Rosjanką i 4,1 przed Włoszką. Zaczęło się kapitalnie dla Polski!

Po sześciu kilometrach Hojnisz mimo drobnych wypadków i złamanego kijka "przekazała pałeczkę" Gwizdoń na pierwszej pozycji, ale po piętach deptały Polkom Rosjanki, Amerykanki, Włoszki i Francuzki.

Gwizdoń biegła znakomicie, nie oddając prowadzenia, ale wszystko zepsuło się na pierwszym strzelaniu. Polka celowała najgorzej z wszystkich liczących się zespołów. Dobrała trzy naboje, a i tak nie wystarczyło, by strącić wszystkie krążki. Jedna karna runda kosztowała "Biało-czerwone" spadek na 13. lokatę ze stratą prawie 50 sekund do liderki.

Strzelanie na stojąco wyszło Gwizdoń jeszcze gorzej. Spudłowała aż pięć razy, co kosztowało polską drużynę kolejne dwie karne rundy. Oznaczało to 19. miejsce z dwuminutową stratą do prowadzącej w tym momencie Czeszki Gabrieli Soukalovej. Marzenia o medalu dla Polski prysły tak szybko, jak przyszły.

Włoszki zmieniły jako pierwsze z przewagą 2,5 s nad Czeszkami i 9,3 s nad Niemkami. Czwarte w strefie zmian Francuzki traciły już do prowadzących 23,7 s. Gwizdoń oddała pole Nowakowskiej-Ziemniak na 21. pozycji ze stratą dwóch minut i 16 sekund do liderek!

Po piątym strzelaniu na prowadzenie wróciły Niemki po znakomitym występie młodej Vanessy Hinz. Włoszki spadły na drugie miejsce, ale ze stratą już 22 sekund. 33 sekundy do Niemek traciły Rosjanki.

Nowakowska-Ziemniak strąciła wszystkie krążki, choć przy pomocy jednego doładowania. Polska awansowała na 16. miejsce, ale strata do prowadzących nie zmalała.

Gdy Hinz wybiegała po szóstym strzelaniu, rywalki dopiero przymierzały się do swoich prób. Ale Rosjanka Jekaterina Jurłowa trafiała jak automat i traciła do Hinz tylko 21 sekund. Nowakowska-Ziemniak znów miała małe kłopoty, ale obyło się bez karnej rundy. Pozostaliśmy na 16. miejscu z dwuipółminutową stratą.

Krystynie Guzik pozostała walka o honor i awans o choćby kilka miejsc. A na czele były Niemki o pół minuty przed Rosjankami i minutę przed Włoszkami. Rozpoczęła się ostatnia zmiana z Laurą Dahlmeier na czele.

Niemka w biegu szybko powiększała przewagę i na strzelnicy zameldowała się z olbrzymią przewagą. Strzelała jak automat i pobiegła dalej. Złoty medal Niemki miały na wyciągnięcie ręki. Rosjanka Jekaterina Szumiłowa i Włoszka Dorothea Wierer traciły już ponad minutę do liderki, ale nie mogły być pewne medali.

Po swoim pierwszym strzelaniu Guzik wciąż była 16., ale traciła już prawie trzy i pół minuty do liderki.

Medale zostały rozdane na ostatnim strzelaniu. Dahlmeier przypieczętowała złoto dla Niemek. Francuzka Marie Dorin Habert i Włoszka Wierer ruszyły razem i rozpoczęły walkę o srebrny medal. Guzik strzelała bezbłędnie i awansowała polską reprezentację na 12. miejsce.

Dahlmeier z niemiecką flagą wbiegła na metę, a na jednym z podbiegów Francuzka uciekła Włoszce i utrzymała drugie miejsce do końca rywalizacji. Wierer przywiozła Włoszkom brąz.

Guzik dobiegła do mety na 13. pozycji ze stratą 3.52,3 do zwyciężczyń. To nie tak miało być.

Wyniki sztafety kobiet 4x6 km:

 1. Niemcy         1:11.54,6/0 rund karnych + 6 doładowań

   (Franziska Hildebrand, Franziska Preuss, Vanessa Hinz, Laura Dahlmeier)

 2. Francja    strata 1.00,3/1+9

   (Anais Bescond, Enora Latuilliere, Justine Braisaz, Marie Dorin Habert)

 3. Włochy            1.06,1/0+9

   (Lisa Vittozzi, Karin Oberhofer, Nicole Gontier, Dorothea Wierer)

 4. Rosja             1.16,8/0+7

 5. Norwegia          1.24,6/0+10

 6. Ukraina           1.42,5/1+9

 7. Białoruś          2.05,8/1+8

 8. Czechy            3.11,7/3+11

 9. Szwecja           3.15,8/0+5

10. Kanada            3.39,5/1+10

...

13. Polska            3.52,3/3+11

   (Monika Hojnisz, Magdalena Gwizdoń, Weronika Nowakowska-Ziemniak, Krystyna Guzik)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje