Reklama

Reklama

Waasland-Beveren - Sint-Truidense VV 2-4 (1-1). Liga belgijska - 31. kolejka First Division A

W starciu 31. kolejki belgijskiej First Division A, które rozegrane zostało 6 kwietnia, drużyna Waasland-Beveren przegrała z Saint-Truidense 2-4 (1-1). Mecz odbył się na Freethielstadion.

W  starciu 31. kolejki belgijskiej First Division A, które rozegrane zostało 6 kwietnia, drużyna Waasland-Beveren przegrała  z Saint-Truidense  2-4 (1-1). Mecz odbył się na Freethielstadion.

Drużyna Waasland-Beveren przed meczem zajmowała 18. pozycję w tabeli, co oznacza, że każdy punkt był dla niej na wagę złota.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 11 razy. Zespół Waasland-Beveren wygrał aż pięć razy, zremisował trzy, a przegrał tylko trzy.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Już w pierwszych sekundach spotkania na listę strzelców wpisał się Michael Frey. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego dziewiąte trafienie w sezonie. Przy zdobyciu bramki pomógł Sivert Heltne.

Reklama

W 14. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Danela Sinaniego z Waasland-Beveren, a w 20. minucie Ilombé Mboya z drużyny przeciwnej. W 27. minucie za czerwoną kartkę zszedł z boiska Aleksandar Vukotić osłabiając tym samym zespół gospodarzy.

Zawodnicy gości odrobili straty jeszcze w pierwszej połowie. W 32. minucie Yuma Suzuki wyrównał wynik meczu. To już szesnaste trafienie tego piłkarz w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Christian Brüls.

Trener Saint-Truidense wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Christophera Durkina. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Júnior Pius. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić dającą prowadzenie bramkę. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

Na drugą połowę zespół Saint-Truidense wyszedł w zmienionym składzie, za Facunda Colidia wszedł Stan Van Dessel.

Dalsze wysiłki podejmowane przez drużynę Saint-Truidense przyniosły efekt bramkowy. W 51. minucie na listę strzelców wpisał się Ilombé Mboyo. Asystę przy golu zaliczył Daiki Hashioka.

Po chwili trener Waasland-Beveren postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 57. minucie na plac gry wszedł Joseph Efford, a murawę opuścił Sivert Heltne. Sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom Waasland-Beveren: Louisowi Verstraetemu w 60. i Driesowi Wuytensowi w 70. minucie. W 73. minucie czerwoną kartkę po drugiej żółtej dostał Dries Wuytens z Waasland-Beveren i musiał opuścić boisko. Pierwszą żółtą kartkę dostał on w 70. minucie.

Trzeba było trochę poczekać, aby Ilombé Mboyo wywołał eksplozję radości wśród kibiców Saint-Truidense, zdobywając kolejną bramkę w 75. minucie pojedynku.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. W 78. minucie gola kontaktowego strzelił Louis Verstraete.

W 80. minucie Amine Khammas został zastąpiony przez Alessandra Albanesego. Na dziewięć minut przed zakończeniem spotkania w drużynie Saint-Truidense doszło do zmiany. Wolke Johannes wszedł za Ilombé Mboya.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Saint-Truidense w 84. minucie spotkania, gdy Yuma Suzuki zdobył czwartą bramkę. Bramka padła po podaniu Daikiego Hashioki.

W 86. minucie żółtą kartkę dostał Sadek Chebel z Waasland-Beveren. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 2-4.

Sędzia pokazał cztery żółte kartki oraz dwie czerwone piłkarzom Waasland-Beveren, a zawodnikom gości przyznał jedną żółtą.

Zespół Waasland-Beveren w drugiej połowie wymienił pięciu zawodników. Natomiast drużyna gości wymieniła czterech zawodników.

Już w najbliższą niedzielę zespół Saint-Truidense będzie miał szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jego rywalem będzie KRC Genk. Tego samego dnia KV Kortrijk zagra z drużyną Waasland-Beveren na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama