Reklama

Reklama

RSC Anderlecht Bruksela - KRC Genk 1-2 (1-1). Liga belgijska - 4. kolejka First Division A

15 maja na Lotto Park w Brukseli odbyło się spotkanie 4. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami Anderlechtu Bruksela i KRC Genk. Mecz zakończył się zwycięstwem KRC Genk 2-1.

15 maja  na Lotto Park w Brukseli odbyło się spotkanie  4. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami Anderlechtu Bruksela  i KRC Genk. Mecz zakończył się zwycięstwem KRC Genk 2-1.

Zespół KRC Genk bardzo potrzebował punktów, by utrzymać się w czołówce ligowej tabeli. Drużyna ta zajmowała pierwsze miejsce i była zdecydowanym faworytem spotkania.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 93 razy. Zespół Anderlechtu Bruksela wygrał aż 55 razy, zremisował 18, a przegrał tylko 20.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu piłkarze KRC Genk nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 16. minucie bramkę zdobył Ebere Onuachu. To już trzydzieste trzecie trafienie tego zawodnika w sezonie.

Reklama

W 27. minucie w drużynie Anderlechtu Bruksela doszło do zmiany. Elias Cobbaut wszedł za Killiana Sardellę.

Piłkarze gospodarzy odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 31. minucie Lukas Nmecha wyrównał wynik meczu. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego szesnaste trafienie w sezonie.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

W 50. minucie kartkę dostał Patrik Hroszovsky, piłkarz KRC Genk. W 63. minucie za Yariego Verschaerena wszedł Francis Apelete.

Chwilę później trener Anderlechtu Bruksela postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 64. minucie na plac gry wszedł Jacob Bruun, a murawę opuścił Majeed Ashimeru. Chwilę później trener KRC Genk postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w formację obronną i w 69. minucie zastąpił zmęczonego Carlosa Cuestę. Na boisko wszedł Jhon Lucumí, który miał za zadanie uspokoić grę w szeregach obronnych. Na 17 minut przed zakończeniem drugiej połowy sędzia pokazał kartkę Michaelowi Murillowi z Anderlechtu Bruksela.

W 76. minucie Ebere Onuachu został zmieniony przez Cyriela Dessersa, a za Kristiana Thorstvedta wszedł na boisko Luca Oyen, co miało wzmocnić zespół KRC Genk. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Alberta-Mboya Sambiego na Adriena Trebela.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu atmosfera była rozgrzana. W 86. minucie na listę strzelców wpisał się Cyriel Dessers. Przy zdobyciu bramki asystował Théo Bongonda.

W piątej minucie doliczonego czasu gry kartkę obejrzał Théo Bongonda z drużyny gości. Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 1-2.

Sędzia pokazał jedną żółtą kartkę zawodnikom Anderlechtu Bruksela, a piłkarzom gości przyznał dwie.

Zespół Anderlechtu Bruksela dokonał czterech zmian. Natomiast drużyna gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższy czwartek jedenastka KRC Genk będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie Royal Antwerp FC. Tego samego dnia Club Brugge KV zagra z jedenastką Anderlechtu Bruksela na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL