Reklama

Reklama

Royal Antwerp FC - KRC Genk 3-2 (0-1). Liga belgijska - 34. kolejka First Division A

17 kwietnia na Bosuilstadion w Deurnem odbyło się starcie 34. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami Royalu Antwerp i KRC Genk. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Royalu Antwerp 3-2.

17 kwietnia  na Bosuilstadion w Deurnem odbyło się starcie  34. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami Royalu Antwerp  i KRC Genk. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Royalu Antwerp 3-2.

Zespoły zajmowały sąsiednie miejsca w tabeli, więc zapowiadał się ciekawy i wyrównany mecz. Zespół Royalu Antwerp zajmował drugą, natomiast jedenastka KRC Genk - trzecią pozycję.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 49 pojedynków drużyna Royalu Antwerp wygrała 23 razy i zanotowała 13 porażek oraz 13 remisów.

Od początku meczu obie drużyny postawiły na obronę, co spowodowało senną atmosferę na boisku na początku meczu. Ebere Onuachu wywołał eksplozję radości wśród kibiców KRC Genk, strzelając gola w 22. minucie spotkania. To już dwudzieste ósme trafienie tego piłkarz w sezonie.

Reklama

W 31. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Bryana Heynena z KRC Genk, a w 44. minucie Abdoulaye Secka z drużyny przeciwnej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu KRC Genk.

W 55. minucie sędzia pokazał kartkę Didierowi Lamkelowi, zawodnikowi gospodarzy.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy KRC Genk w 64. minucie spotkania, gdy Ebere Onuachu zdobył z rzutu karnego drugą bramkę. Kibice KRC Genk nie mogli już doczekać się wprowadzenia Cyriela Dessersa. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 22 razy i ma na koncie aż cztery strzelone gole. Murawę musiał opuścić Ebere Onuachu.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. Na 23 minuty przed zakończeniem drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Didier Lamkel. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego siódme trafienie w sezonie. Asystę przy golu zaliczył Birger Verstraete.

W 70. minucie Birger Verstraete został zmieniony przez Pietera Gerkensa. W tej samej minucie trener Royalu Antwerp postanowił skorzystać ze swojego jokera i na plac gry wszedł Koji Miyoshi, a murawę opuścił Jordan Lukaku. W 82. minucie Angelo Preciado został zmieniony przez Jules'a Kouassiego, co miało wzmocnić zespół KRC Genk. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Butę na Felipe Avenattiego.

Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w 89. minucie, arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Dieumerciemu Mbokaniemu i Jhonowi Lucumíemu.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu emocje piłkarzy dorównywały tym na trybunach. W 90. minucie Dieumerci Mbokani wyrównał wynik meczu. Ponownie w zdobyciu bramki pomógł Lior Refaelov.

Szybko po stracie bramki zespół Royalu Antwerp objął prowadzenie. W drugiej minucie doliczonego czasu gry wynik ustalił Dylan Batubinsika. Przy zdobyciu bramki po raz kolejny pomagał Lior Refaelov.

Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 3-2.

Sędzia przyznał trzy żółte kartki piłkarzom Royalu Antwerp, a zawodnikom gości pokazał dwie.

Jedenastka gospodarzy w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast drużyna KRC Genk w drugiej połowie wymieniła dwóch graczy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL