Reklama

Reklama

RFC Seraing - Royal Charleroi Sporting Club 0-1 (0-0). Liga - 4. kolejka

W meczu 4. kolejki Jupiler Pro League, który rozegrany został 13 sierpnia, zespół RFC Seraing przegrał ze Sportingiem Charleroi 0-1 (0-0). Pojedynek odbył się na Stade du Pairay.

W  meczu 4. kolejki  Jupiler Pro League, który rozegrany został 13 sierpnia, zespół RFC Seraing przegrał  ze Sportingiem Charleroi  0-1 (0-0). Pojedynek odbył się na Stade du Pairay.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na cztery starcia zespół RFC Seraing wygrał jeden raz, ale więcej przegrywał, bo aż trzy razy. Żadne spotkanie nie zakończyło się remisem.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. W 17. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Jonasa Bagera ze Sportinga Charleroi, a w 43. minucie Sambou Sissoko z drużyny przeciwnej.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W pierwszych minutach drugiej połowy arbiter przyznał kartkę Sergiowi Conceicao z RFC Seraing. Trener Sportinga Charleroi postanowił zagrać agresywniej. W 61. minucie zmienił pomocnika Marca Ilaimaharitrę i na pole gry wprowadził napastnika Isaaca Mbenzę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Nie mylił się, jego jedenastka zdołała strzelić gola i wygrać spotkanie.

Reklama

W 62. minucie kartką został ukarany Joris Kayembe, piłkarz Sportinga Charleroi. W 72. minucie za Simona Elisora wszedł Ejaita Ifoni.

Pod koniec meczu jedyną bramkę meczu zdobył Jackson Tchatchoua dla zespołu Sportinga Charleroi. Bramka padła w tej samej minucie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Adem Zorgane.

Chwilę później trener RFC Seraing postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w formację obronną i w 89. minucie zastąpił zmęczonego Daniela Opare'a. Na boisko wszedł Sandro Tremoulet, który miał za zadanie uspokoić grę w szeregach obronnych. W tej samej minucie Leroy Mfomo został zmieniony przez Fabrice'a Sambu, co miało wzmocnić jedenastkę RFC Seraing. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Kena Tshienda na Loica Bessile'a oraz Adema Zorgane'a na Damiena Marcqa.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Zawodnicy obu drużyn dostali po dwie żółte kartki.

Drużyna RFC Seraing w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka Sportinga Charleroi w drugiej połowie wymieniła pięciu graczy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL