Reklama

Reklama

Liga belgijska - 8. kolejka First Division A: Sporting Charleroi - Standard Liege 1-2 (0-0)

W meczu 8. kolejki belgijskiej First Division A, który rozegrany został 4 października, zespół Sportinga Charleroi przegrał ze Standardem Liege 1-2 (0-0). Mecz na Stade du Pays de Charleroi obejrzało 5 261 widzów.

W  meczu 8. kolejki belgijskiej First Division A, który rozegrany został 4 października, zespół Sportinga Charleroi przegrał  ze Standardem Liege  1-2 (0-0). Mecz na Stade du Pays de Charleroi obejrzało 5 261 widzów.

Było to spotkanie drużyn ze szczytu tabeli. Zapowiadało się ciekawe starcie, gdyż spotkały się pierwsza i czwarta drużyna Firstu Division A.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 96 pojedynków jedenastka Standardu Liege wygrała 56 razy i zanotowała 18 porażek oraz 22 remisy.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w trzecim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Po pół godzinie gry arbiter pokazał kartkę Abdoulowi Tapsobie z drużyny gości.

Reklama

W 36. minucie za Jacksona Mulekę wszedł Duje Czop. W 44. minucie kartkę dostał Selim Amallah, zawodnik gości. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 46. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Shamara Nicholsona ze Sportinga Charleroi, a w 72. minucie Zinha Vanheusdena z drużyny przeciwnej. W 46. minucie Steeven Willems został zmieniony przez Modou Diagne'a, co miało wzmocnić jedenastkę Sportinga Charleroi. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Abdoula Tapsobę na Michela-Ange'a Balikwishę w 60. minucie.

Bramkarz Sportinga Charleroi wielokrotnie wychodził z opresji obronną ręką. Skutecznie interweniował w starciu pięć razy, ale nie zachował czystego konta. Na 11 minut przed zakończeniem meczu na listę strzelców wpisał się Michel-Ange Balikwisha. Asystę zanotował Duje Czop.

Drużyna Sportinga Charleroi ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół gości, zdobywając kolejną bramkę. W 84. minucie wynik na 0-2 podwyższył Nicolas Raskin. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Selim Amallah.

Chwilę później trener Sportinga Charleroi postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 85. minucie zastąpił zmęczonego Alego Gholizadeha. Na boisko wszedł Ken Nkuba, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. W tej samej minucie Guillaume Gillet został zmieniony przez Davida Henena, co miało wzmocnić drużynę Sportinga Charleroi. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Selima Amallaha na Edena Shamira.

Jedenastka Sportinga Charleroi nie dała rywalom długo cieszyć się ze zdobytej bramki. Na trzy minuty przed zakończeniem starcia wynik ustalił Mamadou Fall. Asystę przy golu zaliczył Ryota Morioka.

W 89. minucie sędzia przyznał kartkę Marcowi Ilaimaharitrze z Sportinga Charleroi. Zespołowi Sportinga Charleroi zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem jedenastki Standardu Liege.

Piłkarze Sportinga Charleroi obejrzeli w meczu dwie żółte kartki, a ich przeciwnicy trzy.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Drużyny będą miały 13-dniową przerwę w rozgrywkach. Dopiero 17 października zespół Standardu Liege zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego przeciwnikiem będzie Club Brugge KV. Natomiast 18 października KRC Genk będzie gościć zespół Sportinga Charleroi.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL