Reklama

Reklama

Liga belgijska - 6. kolejka Pro League: Club Brugge KV - RSC Anderlecht Bruksela 1-0 (0-0)

28 kwietnia na Jan Breydelstadion odbyło się starcie 6. kolejki belgijskiej Pro League pomiędzy drużynami FC Brugge i Anderlechtu Bruksela. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem FC Brugge 1-0. Pojedynek obejrzało 24 925 widzów.

28 kwietnia  na Jan Breydelstadion odbyło się starcie  6. kolejki belgijskiej Pro League pomiędzy drużynami FC Brugge  i Anderlechtu Bruksela. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem FC Brugge 1-0. Pojedynek obejrzało 24 925 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 70 meczów zespół Anderlechtu Bruksela wygrał 28 razy i zanotował 23 porażki oraz 19 remisów.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W dziewiątej minucie po gwizdku arbitra oznaczającego początek spotkania arbiter ukarał kartką Antonia Milicia, piłkarza gości.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Drugą połowę drużyna Anderlechtu Bruksela rozpoczęła w zmienionym składzie, za Andy'ego Najara wszedł Dennis Appiah. W 48. minucie kartkę obejrzał Krepin Diatta z FC Brugge.

W 57. minucie za Arnauta Groenevelda wszedł Emmanuel Dennis. Na 19 minut przed zakończeniem drugiej połowy arbiter pokazał kartkę Clintonowi Macie, zawodnikowi FC Brugge.

Jedyną bramkę meczu zdobył Wesley dla zespołu FC Brugge. Bramka padła w tej samej minucie. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego trzynaste trafienie w sezonie.

Chwilę później trener Anderlechtu Bruksela postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 76. minucie na plac gry wszedł Francis Amuzu, a murawę opuścił Alexis Saelemaekers. W 79. minucie Yari Verschaeren został zmieniony przez Ivana Santiniego, co miało wzmocnić jedenastkę Anderlechtu Bruksela. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Siebe'a Schrijversa na Marvelousa Nakambę. Kibice FC Brugge nie mogli już doczekać się wprowadzenia Jelle'a Vossena. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie aż cztery strzelone gole. Murawę musiał opuścić Wesley.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia przyznał dwie żółte kartki zawodnikom FC Brugge, natomiast piłkarzom gości wręczył jedną.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę zespół Anderlechtu Bruksela rozegra kolejny mecz u siebie. Jego przeciwnikiem będzie Standard Liege. Tego samego dnia KAA Gent będzie gościć zespół FC Brugge.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL