Reklama

Reklama

Liga belgijska - 27. kolejka First Division A: Standard Liege - Royal Antwerp FC 1-0 (1-0)

W pojedynku 27. kolejki belgijskiej First Division A, który rozegrany został 22 lutego, drużyna Standardu Liege zwyciężyła z Royalem Antwerp 1-0 (1-0). Mecz na Stade Maurice Dufrasne w Liège obejrzało 27 143 widzów.

W  pojedynku 27. kolejki belgijskiej First Division A, który rozegrany został 22 lutego, drużyna Standardu Liege zwyciężyła  z Royalem Antwerp  1-0 (1-0). Mecz na Stade Maurice Dufrasne w Liège obejrzało 27 143 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 25 razy. Jedenastka Standardu Liege wygrała aż 11 razy, zremisowała siedem, a przegrała tylko siedem.

Na pierwszą bramkę meczu kibice musieli poczekać do trzeciego kwadransa meczu. Jedynego gola meczu strzelił Mamadou Oularé dla drużyny Standardu Liege. Bramka padła w tej samej minucie. To pierwsza bramka tego piłkarza w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat. Przy strzeleniu gola asystował Mehdi Carcela-Gonzalez.

W 38. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Selima Amallaha ze Standardu Liege, a w pierwszej minucie doliczonego czasu Abdoulaye Secka z drużyny przeciwnej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Standardu Liege.

Reklama

Trener Royalu Antwerp postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 64. minucie na plac gry wszedł Koji Miyoshi, a murawę opuścił Alexis De Sart. W 67. minucie Ivo Rodrigues został zastąpiony przez Manuela Bensona.

A trener Standardu Liege wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Felipe Avenattiego. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 11 razy i ma na koncie dwa strzelone gole. Murawę musiał opuścić Mamadou Oularé. Sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom Royal Antwerp: Stevenowi Defourowi w 77. minucie i Wesleyowi Hoedtowi w piątej minucie doliczonego czasu meczu. W 81. minucie Steven Defour został zmieniony przez Zinha Ganę, co miało wzmocnić jedenastkę Royalu Antwerp. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Selima Amallaha na Sennę Miangue oraz Maxime'a Lestienne'a na Aleksandara Boljevicia.

W drugiej połowie nie padły gole.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter przyznał jedną żółtą kartkę zawodnikom Standardu Liege, a piłkarzom gości pokazał trzy.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

29 lutego jedenastka Royalu Antwerp rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie KV Oostende. Natomiast 1 marca Royal Charleroi Sporting Club będzie gościć zespół Standardu Liege.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL