Reklama

Reklama

Liga belgijska - 25. kolejka First Division A: KAA Gent - RSC Anderlecht Bruksela 1-1 (1-1)

7 lutego na GHELAMCO-arena odbył się mecz 25. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami KAA Gent i Anderlechtu Bruksela. Pojedynek zakończył się remisem 1-1. Na stadionie stawiło się 20 000 widzów.

7 lutego  na GHELAMCO-arena odbył się mecz  25. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami KAA Gent  i Anderlechtu Bruksela. Pojedynek zakończył się remisem 1-1. Na stadionie stawiło się 20 000 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 71 razy. Jedenastka Anderlechtu Bruksela wygrała aż 40 razy, zremisowała 20, a przegrała tylko 11.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Anderlechtu Bruksela w 14. minucie spotkania, gdy Antoine Colassin strzelił pierwszego gola.

W 27. minucie sędzia ukarał kartką Marca Kanę, zawodnika Anderlechtu Bruksela.

Piłkarze KAA Gent nawiązali walkę i doprowadzili do remisu jeszcze w pierwszej połowie. W 28. minucie wynik ustalił z karnego Jonathan David. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie 13 strzelonych goli.

Reklama

W 39. minucie kartkę dostał Michael Murillo z drużyny gości. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

Na drugą połowę jedenastka KAA Gent wyszła w zmienionym składzie, za Elishę Owusu wszedł Brecht Dejaegere. W 58. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Sulaymana Marreha z KAA Gent, a w 62. minucie Francisa Amuzu z drużyny przeciwnej.

W 63. minucie Roman Bezus został zmieniony przez Giorgiego Kvilitaię. Trener Anderlechtu Bruksela postanowił zagrać agresywniej. W 74. minucie zmienił pomocnika Antoine'a Colassina i na pole gry wprowadził napastnika Dejana Joveljicia. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. W 82. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Petera Žulja z Anderlechtu Bruksela, a w czwartej minucie doliczonego czasu spotkania Brechta Dejaegere'a z drużyny przeciwnej.

W 82. minucie Anderson Niangbo został zmieniony przez Giorgiego Chakvetadzego, co miało wzmocnić zespół KAA Gent. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Michela Vlapa na Marka Pjacę oraz Jeremego Doku na Eda Kayembe'a. W drugiej połowie nie padły bramki.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Zawodnicy gospodarzy obejrzeli w meczu dwie żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy cztery.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

14 lutego drużyna KAA Gent będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie KAS Eupen. Natomiast 15 lutego YR KV Mechelen będzie gościć drużynę Anderlechtu Bruksela.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL