Reklama

Reklama

Liga belgijska - 24. kolejka First Division A: SV Zulte-Waregem - Waasland-Beveren 5-0 (3-0)

2 lutego na Regenboogstadion odbył się pojedynek 24. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami Zulte-Waregem i Waasland-Beveren. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Zulte-Waregem 5-0. Na stadionie stawiło się 6 693 widzów. Na boisku mogliśmy zobaczyć Jakuba Piotrowskiego występującego w Waasland-Beveren.

2 lutego  na Regenboogstadion odbył się pojedynek  24. kolejki belgijskiej First Division A pomiędzy drużynami Zulte-Waregem  i Waasland-Beveren. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Zulte-Waregem 5-0. Na stadionie stawiło się 6 693 widzów. Na boisku mogliśmy zobaczyć Jakuba Piotrowskiego występującego w Waasland-Beveren.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 26 razy. Zespół Zulte-Waregem wygrał aż 13 razy, zremisował osiem, a przegrał tylko pięć.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Saido Berahino wywołał eksplozję radości wśród kibiców Zulte-Waregem, strzelając gola w 16. minucie starcia. To już szóste trafienie tego piłkarz w sezonie.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Zulte-Waregem w 21. minucie spotkania, gdy Davy De Fauw zdobył z karnego drugą bramkę.

Pod koniec pierwszej połowy rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 43. minucie na listę strzelców wpisał się Jelle Vossen. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Gianni Bruno.

Reklama

Na drugą połowę jedenastka Waasland-Beveren wyszła w zmienionym składzie, za Matthiasa Verretha wszedł Jakub Piotrowski. Trener Waasland-Beveren wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Dina Sulę. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy dziewięć razy i ma na koncie dwa strzelone gole. Murawę musiał opuścić Stefan Milošević.

W 57. minucie Marvin Baudry zastąpił Sandego Walsha.

W 65. minucie swojego drugiego gola w tym meczu strzelił Jelle Vossen z Zulte-Waregem. Asystę przy bramce zaliczył Saido Berahino.

Chwilę później trener Zulte-Waregem postanowił wzmocnić linię pomocy i w 70. minucie zastąpił zmęczonego Damiena Marcqa. Na boisko wszedł Bassem Srarfi, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. W 74. minucie Beni Badibanga został zmieniony przez Thomasa Agyeponga, co miało wzmocnić jedenastkę Waasland-Beveren. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Saida Berahino na Mamadou Diarrę.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Zulte-Waregem w 79. minucie spotkania, gdy Gianni Bruno strzelił z rzutu karnego piątego gola. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego ósme trafienie w sezonie.

Od 87. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom Waasland-Beveren i jedną drużynie przeciwnej. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 5-0.

Drużyna Zulte-Waregem była w posiadaniu piłki przez 64 procent czasu gry, przełożyło się to na okazałe zwycięstwo w tym pojedynku.

Piłkarze gospodarzy dostali w meczu jedną żółtą kartkę, a ich przeciwnicy trzy.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Zulte-Waregem będzie miał szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jego rywalem będzie Royal Charleroi Sporting Club. Natomiast 9 lutego KV Kortrijk zagra z zespołem Waasland-Beveren na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama